Patricia Kazadi z mamą w Vivie. Patricia Kazadi o relacji z mamą
Viva! nr 2/2014
Newsy

Kazadi była ofiarą rasizmu w Polsce. Mama wspomina jak z nim walczyły

Jak Polacy przejawiali pogardę dla Patricii?

Patricia Kazadi rozpoczyna ten rok z wysokiego C. Gwiazda trafiła właśnie na okładkę najnowszego numeru magazynu "Viva!", ale tym razem nie pozuje na niej sama. Towarzyszy jej bowiem mama Barbara. Obie panie udzieliły wspólnego wywiadu, w którym opowiedziały o swojej relacji, dzieciństwie Patricii i planach na przyszłość. Przypomnijmy: Patricia Kazadi pokazała mamę na okładce "Vivy!"

W rozmowie z magazynem sporo miejsca poświęcono czasom, gdy Kazadi była jeszcze dzieckiem. Jako mała czarnoskóra dziewczynka żyjąca w małej miejscowości, naturalnie budziła zainteresowanie. Czasami jednak zaciekawieni Patricią ludzie przekraczali granice dobrego smaku, co prowadziło do przykrych sytuacji. Po latach jedną z nich z humorem przywołuje matka gwiazdy.
 

W Łukowie rzeczywiście wzbudzała zainteresowanie. Niby serdeczna ciekawość, lecz potrafiła być też przykra. Gdy Pati po raz kolejny usłyszała: "Jakie masz śliczne czarne oczka i jakie czarne włoski! A dlaczego ty taka cyganicha jesteś?", nie wytrzymała i kopnęła jedną panią swoją małą nóżką. Od dziecka miała charakterek - wyznała Barbara.


Patricia jednak uspokaja ją i zarzeka się, że w Łukowie nigdy nie padła ofiarą rasizmu, choć słyszała o takich przypadkach.
 

Jak wiesz, ja nigdy nie doświadczyłam skrajnego rasizmu. Nikt mnie nie pobił, nie wyzwał od "czarnuchów", choć wiem, że takie rzeczy się zdarzały na ulicach - dodaje Patricia.
 

Dość niefortunny okazał się też okres Patricii spędzony we francuskiej szkole. Mama Patricii wspomina, że córka niewiele mówiła jej o tym, iż czuje się odrzucona, ale gdy tylko dała jej taki sygnał, postanowiła rozwiązać sprawę osobiście i szybko zainterweniowała.


Barbara Kazadi: O tym, że Patricia w szkole przeżywa odrzucenie przez rówieśników dowiedziałam się dopiero po jakimś czasie. Wiedziałam tylko, że nie bardzo podoba się jej w szkole francuskiej. Kiedy jednak powiedziała mi, że ktoś jej dokucza, poszłam i przeprowadziłam rozmową z tą dziewczynką.

Patricia Kazadi: Mama użyła nawet słów, że jej "nogi z tyłka powyrywa".

Barbara Kazadi: Powiedziałam: "Odczep się od mojej córki!". Na chwilę pomogło, a potem Pati zmieniła szkołę i tam było o wiele lepiej.


Z wywiadu wyłania się obraz kochającej matki i córki. Całą rozmowę z Patricią i Barbarą znajdziecie w nowym numerze "Vivy!" - już w sprzedaży.

Zobacz: Kazadi już nie ukrywa miłości. Wysyła chłopakowi seksowne fotki

Patricia Kazadi z mamą

 

Patricia Kazadi z mamą na okładce Vivy! Patricia Kazadi i Barbara Kazadi na okładce Vivy

Patricia Kazadi pokazała dom rodzinny:

TYLKO U NAS! Patricia Kazadi o poważnej chorobie: "Przeszłam dwie operacje. Będę chora zawsze, ale zaczynam..."

Patricia Kazadi z mamą
Viva!
Newsy
Patricia Kazadi z mamą w wyjątkowym wywiadzie dla "Vivy!"
Pierwsza wspólna rozmowa matki i sławnej córki

– Co najbardziej lubi Pani w córce? Barbara Kazadi: Oj, chyba poczucie humoru. Jak ma dobry nastrój, wszystkich rozwesela. Choćby nawet umierali ze smutku, to gdy wejdzie, włączy muzykę, zaczyna śpiewać, improwizuje jakieś scenki, wymyśla historyjki, wciąga w nie swoje rodzeństwo – umierają, ale ze śmiechu. – A czego Pani najbardziej w niej nie lubi? Barbara: Jest bardzo wrażliwa i bardzo wobec siebie wymagająca. Pięć razy potrafi zastanowić się nad czymś, co dla mnie jest oczywiste. Czy zaintonować tak czy siak, a może jedna nuta wyżej będzie lepsza? Nawet do króciutkiego występu przygotowuje się jak do wielkiego show. Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik. To dobra cecha, ale dla najbliższych może być męcząca. – Pati, co najbardziej lubisz w mamie? Patricia Kazadi: Serce. U niej zawsze uczucia są na pierwszym miejscu, chce, żeby każdy był zadowolony. A swoje potrzeby i siebie stawia gdzieś na końcu. Codziennie wstaje o szóstej trzydzieści, robi dzieciom śniadanie, chociaż mogłyby się zająć tym same. Wiezie je do szkoły. Przywozi. Ogarnia dom, tatę, czasami mnie, jak jestem w kraju. – A czego najbardziej w mamie nie lubisz? Patricia: Chyba tego, że inaczej myślimy. Byłoby łatwiej, gdyby wszystko nas łączyło i nic nie dzieliło. Nie lubię też jej roztargnienia. Raz na przykład poprosiłam ją, żeby zapłaciła rachunek za telefon, gdy nie było mnie w Polsce. Mama zapomniała, telefon wyłączyli i musiałam czekać trzy dni, aż go włączą na nowo. Wiem, że ma za dużo na głowie i mam do niej żal, że nie potrafi wygospodarować czasu dla siebie. Barbara: Ale o to ty zadbałaś. Kupiłaś mi na urodziny pakiet zabiegów spa i wtedy pomyślałam: jak dobrze mieć dorosłą córkę. Patricia: Lubię, kiedy jesteś wypoczęta. Gdy wychodzisz z takich...

Wywiad z Kazadi w nowej Vivie
ONS/Viva! nr 16/2013
Newsy
Kazadi o karierze: Zmarnowałam dużo czasu, bywałam głodna
Bilans wokalistki na łamach nowej "Vivy!"

Patricia Kazadi jest obecnie niewątpliwie u szczytu swojej kariery. Prowadzenie "X-Factora", wydanie debiutanckiej płyty, koncerty i zagraniczne wojaże. Teraz piosenkarka pojawia się na nowej okładce "Vivy!". Przypomnijmy: Kazadi już nie płacze po związku. Gwiazda na okładce "Vivy!" W numerze znajdziemy piękną i egzotyczną sesję z udziałem Kazadi, a także obszerny wywiad, w którym gwiazda dokonuje niejako bilansu ostatnich dwóch lat swojego życia. Przyznaje, że gdy skończyła 25 lat doszła do wniosku, że zmarnowała za dużo czasu i pora wziąć sprawy w swoje ręce:   Wiem, że jeszcze przede mną długa droga, że jeszcze wielu rzeczy się nauczę, dowiem. Ale w moje 25. urodziny jakby mi spadła z oczu jakaś klapka. Jakbym narodziła się na nowo. Pomyślałam, że zmarnowałam dużo czasu. Za dużo. Bo w moim zawodzie 25 lat to już półmetek. Ale nie żałuję ani jednego momentu, ani jednej chwili, ani jednego płaczu - zapewnia. Kazadi przyznaje jednak, że bywało ciężko i były momenty, kiedy brakowało jedzenia w lodówce. Teraz jednak wie, że po upadkach zawsze przychodzą lepsze czasy.   Ja już przeszłam przez wszystkie etapy i niczego się nie boję. Jak mi się coś nie udaje, nie uważam, że to koniec świata. Gdy mam pustą lodówkę, to wiem, że za chwilę ją zapełnię. Bywałam głodna. Przez 10 lat mojej kariery były momenty, kiedy było OK, i były momenty, w których kasa się rozeszła na nagrania, które nie przynosiły zysków. Ale te doświadczenia mnie wzbogaciły, bo doceniam wartość pieniądza, doceniam to, że mam pracę, i bardzo to szanuję - twierdzi wokalistka. Cały wywiad i sesja zdjęciowa z Patricią Kazadi w nowej "Vivie!" - już w sprzedaży. Zobacz też sesję Patricii z jednego z wcześniejszych numerów "Vivy!":

Patricia Kazadi
Aldona Karczmarczyk/AF PHOTO
Newsy
Patricia Kazadi: "Nigdy nie czułam się czarna"
Skąd ona się wzięła? Z kim się utożsamia – ojcem Kongijczykiem czy matką Polką? Gdzie przynależy? Kiedy zdała sobie sprawę z tego, że jest inna? Czy spotkała się z dyskryminacją?

– Myślisz o sobie: jestem biała czy jestem czarna? Patricia Kazadi: Nigdy nie czułam się czarna, bo utożsamiałam się ze swoim otoczeniem. Moi wszyscy koledzy byli i są biali, moja mama jest biała, moja babcia jest biała, mój wujek jest biały, drugi wujek jest biały. W domu było biało. Przyszłam do szkoły – biało. Idę ulicą – biało i nagle ktoś mówi do mnie: „Murzynka”. A ja na to: „Że co? Ano tak, rzeczywiście”. (Śmiech). – Kiedy Cię pierwszy raz zobaczyłam, pomyślałam: skąd ona się wzięła? Patricia Kazadi: Jak to skąd? Z ojca mego i matki mojej. – Ich miłość to podobno niezwykle romantyczna historia? Patricia Kazadi: Tata jest z Demokratycznej Republiki Konga. Przyjechał do Polski na stypendium na studia. Pierwszy rok spędził w Lublinie, ucząc się języka polskiego. Tam poznał mamę. Zobaczył ją na schodach akademika i powiedział, że zakochał się od pierwszego wejrzenia. Mama początkowo nie wykazywała zainteresowania. – A może przeraził ją kolor skóry? Patricia Kazadi: To akurat mamie nie przeszkadzało. Jest dość odważna i dla miłości jest w stanie skoczyć w ogień, ale wtedy nie chciała może z nikim się wiązać? Więc mój tata, nie myśląc zbyt długo, zaczął adorować jej współlokatorkę z akademika. – Z premedytacją? Patricia Kazadi: Z premedytacją. Przynosił jej kwiaty, niemieckie czekoladki i winylowe płyty. Cel osiągnął. Mama zaczęła robić się zazdrosna. Pewnego dnia tata zapukał do drzwi, mama mówi, że niestety koleżanki nie ma, a on na to: „Przyszedłem do ciebie. Wpuścisz mnie?”. Otworzyła drzwi, tata włączył płytę, utwór Marvina Gaye’a „Lets Get It On” i… oświadczył się ze słownikiem w ręku. – Patricia, to nie mogło być takie proste....

Nasze akcje
Gwiazdy
Newsy
Chcesz dobrze czuć się we własnej skórze tak, jak największe gwiazdy? Działaj metodą małych kroków!
Współpraca reklamowa
Skuteczny trening bez wysiłku? Teraz to możliwe!
Newsy
Skuteczny trening to nie tylko siłownia!
Współpraca reklamowa
Weleda
Newsy
Kosmetyki, które łączą tradycję z nowoczesnością. Poznaj je!
Współpraca reklamowa
Nowości
PartyExtra
Małgorzata Rozenek-Majdan uśmiechnięta
Newsy
Małgorzata Rozenek-Majdan
BZ
Julia Wieniawa w neonowej sukience na lato
Newsy
Julia Wieniawa
BZ
Katarzyna Cichopek na 59 Festiwalu w Opolu
Newsy
Katarzyna Cichopek
BZ
Klaudia El Dursi na plaży
TV-Show
Hotel Paradise
BZ
Ślub od pierwszego wejrzenia x-news
TV-Show
Ślub od pierwszego wejrzenia
BZ
Versace wiosna-lato 2022
Fleszstyle
Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie
Marcelina Zielnik
Gorący trend: Dopamine dressing
Fleszstyle
Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99
Anna Kusiak
Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Niemal identyczne kupisz w Sinsay za 35 zł
Newsy
Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł
Urszula Jagłowska-Jędrejek
Anna Lewandowska w swetrze za ponad tysiąc złotych
Newsy
Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych!
Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel
Moda uliczna wiosna-lato 2022
Fleszstyle
Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl
Marcelina Zielnik