Reklama

Tegoroczny festiwal w Opolu rozpoczął się z wielkim rozmachem, a jedną z największych gwiazd wydarzenia bez wątpienia była Doda. Artystka wystąpiła już pierwszego dnia, 4 czerwca, i to właśnie ona otworzyła tegoroczną edycję festiwalu. Jej pojawienie się na scenie od początku wzbudzało ogromne emocje, a fani z niecierpliwością czekali na kolejne festiwalowe aktywności z jej udziałem.

Po intensywnym wieczorze Doda mogła liczyć na chwilę odpoczynku. Niestety noc z 4 na 5 czerwca nie należała do spokojnych. Zaledwie kilka godzin po swoim występie artystka została postawiona na nogi przez alarm pożarowy w hotelu, w którym zatrzymała się podczas pobytu w Opolu.

Doda ewakuowana z hotelu w Opolu. Co się stało?

O wszystkim poinformowała fanów w mediach społecznościowych. Jak relacjonowała, powodem całego zamieszania miało być nieodpowiedzialne zachowanie jednej z osób przebywających w hotelu. Doda nie ukrywała, że sytuacja mocno dała jej się we znaki.

Dzień dobry kochani, bardzo się nie wyspałam. Ktoś postanowił sobie zapalić fajka wpół do drugiej w nocy w hotelu i mieliśmy alarm pożarowy, ewakuację hotelu i wszystko. Dramat.
- wyznała Doda

Choć Doda miała za sobą już bardzo intensywny festiwalowy wieczór, a przed sobą kolejne obowiązki związane z obecnością w Opolu, artystka nie mogła liczyć na spokojny sen. Nocna ewakuacja hotelu z pewnością nie była tym, czego spodziewała się po zejściu ze sceny.

Doda odwiedziła schronisko w Opolu

Doda nie byłaby jednak sobą, gdyby nie spróbowała przekuć trudnego poranka w coś dobrego. Gwiazda od lat znana jest z ogromnej miłości do zwierząt i zaangażowania w pomoc potrzebującym czworonogom. Dlatego zamiast skupiać się na zmęczeniu i nieprzespanej nocy, postanowiła dobrze wykorzystać dzień w Opolu.

Artystka zaapelowała do fanów, którzy przyjechali na festiwal, by dołączyli do niej w wyjątkowej akcji. Zaprosiła ich do schroniska w Opolu, zachęcając do przyniesienia karmy i wspólnego wyjścia z psami na spacer.

Postanowiłam dzisiaj ten dzień spożytkować jakoś dobrze. Wszystkich moich fanów, którzy przyjechali na festiwal, zapraszam z karmą do schroniska w Opolu na godzinę 12.00 i wyjdziemy sobie z psami na spacer. Nie wiem, czy mają akurat tam smycze, ale może gdybyście mieli przy sobie cudem, to lepiej wziąć swoją. Więc do zobaczenia
- dodała artystka

Ten gest pokazuje, że nawet po trudnej nocy Doda potrafiła znaleźć sposób, by zrobić coś dobrego. Zamiast narzekać na zmęczenie, wykorzystała swoją popularność i obecność fanów w Opolu do wsparcia zwierząt ze schroniska.

Doda ewakuowana z hotelu w Opolu
Fot. Instagram Doda
Doda w schronisku w Opolu
Fot. Instagram Doda

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...