Party Stories
Nowa okładka Wprost
Facebook
Newsy

Wprost nie odpuszcza tematu molestowania. Na okładce ofiary przemocy: Młynarska, Guzowska...

Kto mówi "Stop"?

Wszyscy oczekiwali na nowa okładkę Wprost. Przed chwilą na Facebooku pojawiła się nowa czołówka, tym razem z ofiarami molestowania seksualnego w pracy bądź przemocy w domu, które opowiadają o swojej traumie, m.in. Paulina Młynarska, Iwona Guzowska czy Ewa Wanat, które mówią  w końcu "Stop".

Zobacz: Durczok szykuje odpowiedź na publikację Wprost. Jaki jest jego stan zdrowia?

Czy w środku znajdziemy nawiązanie do ostatniej afery z Kamilem Durczokiem? To właśnie tygodnik rozpętał trzy tygodnie temu największy skandal w polskich mediach ostatnich lat. Teraz redakcja ciągle zajmuje się problemem molestowania. Widać wyraźnie, że nie chcą odpuścić. Sięgnięcie po nowy numer Wprost?

Zobacz: Okręgowa Inspekcja Pracy wkracza do TVN. Sprawdzi, czy w stacji było łamane prawo

Ostatnia okładka:


Kamil Durczok na salonach:

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Kamil Durczok wygrał z tygodnikiem Wprost
Newsy
Kamil Durczok wygrał z tygodnikiem Wprost! Dziennikarz dostanie 500 tys. złotych odszkodowania!
To znacznie mniej niż żądał

Kamil Durczok wygrał z Wprost ! Magazyn branżowy Press informuje, że według orzeczenia sądu dziennikarze i wydawca tygodnika muszą przeprosić Durczoka i wypłacić mu 500 tysięcy złotych! To znacznie niższa suma niż ta, o którą wnosił sam Kamil Durczok. Były szef Faktów walczył bowiem o odszkodowanie w wysokości 7 milionów złotych! Pozew dotyczył artykułu "Kamil Durczok. Fakty po faktach" w którym tygodnik zamieścił m.in. zdjęcia z mieszkania znajomej dziennikarza, pisał o śladach narkotyków i gadżetach seksualnych, które - jak sugerowano - miały należeć do Durczoka. Wyrok sądu nie jest prawomocny.   W sądzie toczy się również druga sprawa Kamila Durczoka przeciwko tygodnikowi Wprost. Były dziennikarz TVN żąda przeprosin i odszkodowania w wysokości 2 milionów za artykuły: "Ukryta prawda" i "Nietykalny", które ponad rok temu zostały opublikowane w tygodniku kierowanym wówczas przez redaktora naczelnego Sylwestra Latkowskiego. Przypominamy,  że afera wybuchła na początku 2015 roku, kiedy to tygodnik Wprost napisał przypadkach molestowania seksualnego w jednej ze stacji telewizyjnych. Początkowo nie podawano konkretnych nazwisk, jedna z czasem Kamil Durczok trafił na okładkę gazety. Po ukazaniu sensacyjnych artykułów Kamil Durczok pojawił się w radiu TOK FM, gdzie zapewniał, że nie nigdy nie miał nic wspólnego z mobbingiem i molestowaniem. Kilka dni później w stacji TVN została powołana specjalna komisja, która miała zbadać sprawę rzekomego mobbingu i molestowania podwładnych. Po zakończonym śledztwie komisja ogłosiła, że Kamil Durczok w trybie natychmiastowym odejdzie ze stacji TVN . Durczok zniknął z życia publicznego, a od kilku miesięcy walczy w sądzie z dziennikarzami i wydawcą Wprost.   Zobacz także: Kamil Durczok wraca do pracy w telewizji? Dziennikarz zamieścił tajemniczy wpis w sieci  ...

Kamil Durczok
ONS
Newsy
Kamil Durczok jednak nie molestował? Są wyniki kontroli
Ciąg dalszy Durczok Gate.

Kamil Durczok niewinny? Po doniesieniach o mobbingu i molestowaniu w stacji TVN i redakcji "Faktów", Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła swoją kontrolę w stacji. Dziś zostały upublicznione jej wyniki. Czy znaleźli dowody, że  Kamil Durczok   molestował lub mobbingował swoich pracowników?       "Kontrolerzy rozmawiali z obecnymi i byłymi pracownikami „Faktów”. Wnioski po kontroli PIP są korzystne dla byłego szefa „Faktów” Kamila Durczoka", podaje "Newsweek".   Komisja znalazła tylko kilka uchybień w działaniach pracodawców, ale żadne z nich nie dotyczy Kamila Durczoka, byłego szefa "Faktów" TVN. W swoich dokumentach Państwowa Inspekcja Pracy nie pisze nic o molestowaniu, ani mobbingu. W raporcie nazwisko Durczok pada tylko raz w kontekście „struktury zależności w dziale informacji".           Kamil Durczok kontra "Wprost" Afera z Kamilem Durczokiem zaczęła się na początku roku, gdy tygodnik "Wprost" napisał o molestowaniu seksualnym w jednej ze znanych stacji. Ofiarą pewnego znanego prezentera miała być dziennikarka, którą cytował tygodnik. Nie padło żadne nazwisko, ale pojawiły się plotki, że byłym przełożonym dzienniikarki jest Kamil Durczok. Dziennikarz wszystkiemu zaprzeczył. Stacja TVN powołała specjalną komisję, która miała wyjazać, czy w stacji rzeczywiście dochodziło do molestowania albo mobbingu. Komisja zidentyfikowała przypadki "niepożądanych zachowań". Kamil Durczok odszedł z TVN-u. Krótko potem prokuratura zajęła się sprawą molestowania, ale po zbadaniu tematu sąd odmówił wszczęcia postępowania w sprawie molestowania seksualnego w TVN-ie. Stwierdzo, że „nie doszło do przestępstwa polegającego na doprowadzeniu innej osoby do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej przez nadużycie stosunku zależności". Teraz...

Kamil Durczok odniósł się do werdyktu komisji
ONS
Newsy
Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie Durczoka. Osobie oskarżonej o molestowanie grozi więzienie
Mamy komentarz rzecznika

Sprawa Kamila Durczoka małymi krokami zbliża się do wyjaśnienia. Kilka dni temu komisja TVN wydała raport, z którego wynika, że w stacji doszło do przypadków molestowania. Redaktor w trybie natychmiastowym odszedł z pracy. Przypomnijmy: Komisja TVN: Były przypadki molestowania. Durczok w trybie natychmiastowym odchodzi z TVN! Choć władze stacji nie podały przyczyn rozstanie z dziennikarzem, każdy łączy jej z oskarżeniami tygodnika Wprost o mobbing i molestowanie seksualne. Po śledztwie ustalono, że aż trzy osoby pracujące w TVN zostały "narażone na niepożądane zachowania". Teraz sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Już zwróciła się do stacji z prośbą o udostępnienie akt z ich śledztwa: Poprosiliśmy komisję TVN o udostępnienie szczegółowego raportu z wyników ich śledztwa. Zaczniemy postępowanie sprawdzające, mające na celu ustalenie, czy zaszło uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa - mówi Party rzecznik prokuratury Przemysław Nowak Osobie, której zostanie udowodnione molestowanie bądź mobbing grozi od 2 do 12 lat więzienia. Materiałem dowodowym na pewno jednak nie będę publikacje Wprost, ponieważ w historii nękanej kobiety nie doszło do kontaktu fizycznego. Pierwsze ustalenia mamy poznać więc dopiero za miesiąc. Zobacz: Kamil Durczok na okładce Vivy!: Czasem muszę uciec Kamil Durczok na salonach:

Nasze akcje
maseczki-orientana
Fleszstyle

Maseczki stworzone przez naturę – 99% naturalnych składników i 100% skuteczność! 

Partner
kosmetyki-alkemie
Fleszstyle

Alkmie - polska marka, która tworzy kosmetyczne dzieła sztuki!

Partner
Newsy

Natura i nauka łączą siły w walce ze zmarszczkami. Poznaj kosmetyki Botanical HiTech

Partner
jane-perkins
Newsy

Plastikowa REwolucja, czyli o sile REcyklingu!

Partner
anabelle-minerals
Fleszstyle

Doskonały makijaż w duchu eko i zero waste: odkryj mineralne kosmetyki Annabelle Minerals! 

Partner