Reklama

Związany na co dzień z Piekarami Śląskimi Tomasz Dawid przechodzi obecnie bardzo trudny moment. W mediach społecznościowych opublikował żałobny wpis, w którym poinformował o odejściu syna. Muzyk pokazał rodzinną fotografię w czarno-białych barwach. Wokalista znany jako Haja przekazał, że razem ze swoją żoną Monią próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Tomasz Dawid stracił syna. Pięć lat temu nagrał dla niego piosenkę

Tomasz Dawid i jego żona Maria doczekali się jednego dziecka. Para, która jest razem już od ponad dwóch dekad, wychowywała syna, Piotra. Wiadomość o śmierci nastolatka wywołała ogromne zdziwienie w mediach społecznościowych. Pięć lat przed tym tragicznym zdarzeniem wokalista formacji Oberschlesien zdobył się na wzruszający gest.

Muzyk nagrał utwór zatytułowany „Synu mój” (w sieci znany również jako „Synu”). Tę piosenkę dedykował swojemu dorastającemu dziecku. Po ogłoszeniu tragicznych wiadomości fani niemal od razu przypomnieli sobie o tym. Jak tylko Tomasz Dawid poinformował o śmierci syna, internauci zaczęli zostawiać mnóstwo komentarzy z kondolencjami.

„Wyrazy współczucia”, „To mi się śni. Wyrazy współczucia”, „Wyrazy współczucia dla całej rodziny”, „Nie wiem, co mam wam napisać, tak bardzo jest mi przykro, największe wyrazy współczucia”, czytamy w komentarzach pod wpisem.

O tragicznym wydarzeniu w życiu osobistym fani Tomasza Dawida dowiedzieli się w w niedzielę, 17 maja br. Wpisy pojawiły się na Instagramie i Facebooku.

Tomasz Dawid pożegnał nastoletniego syna

Znany muzyk opublikował czarno-białe zdjęcie całej rodziny, w którym pożegnał się ze zmarłym synem. Tomasz Dawid nie podał szczegółów dotyczących okoliczności, w jakich odszedł nastoletni Piotr. To również jego jedyna wiadomość na ten temat. Teraz wokalista skupia się na przeżywaniu trudnych chwil w gronie najbliższych.

Warto przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno Tomasz Dawid publikował wspólne zdjęcia z synem. Nic nie zapowiadało zbliżającej się tragedii, dlatego wieści o śmierci nastolatka wywołały tak duże zaskoczenie.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...