Reklama

Viola Kołakowska opowiedziała u Żurnalisty o kulisach relacji z Tomaszem Karolakiem i wróciła do momentu, w którym - jak wynika z jej relacji - wszystko zaczęło się na planie serialu „Kryminalni” w Krakowie. Modelka mówi o czasie, gdy oboje byli jeszcze w innych związkach: Karolak miał wtedy spotykać się z Magdaleną Boczarską, a ona sama była związana z lekarzem. W rozmowie padły też wątki zaręczyn z 2016 r. na scenie teatru IMKA oraz plotek o rzekomym romansie z kelnerem.

Viola Kołakowska o skomplikowanej relacji z Tomaszem Karolakiem

Viola Kołakowska przedstawia początki tej historii jako serię decyzji podejmowanych w niejednoznacznych okolicznościach. Z jej perspektywy kluczowe jest to, że w chwili poznania żadna ze stron nie była formalnie wolna, a mimo to między nimi miało dojść do zbliżenia. Wprost pada też wątek miłosnego trójkąta, bo w tym samym czasie w życiu Tomasza Karolaka miała być obecna Magdalena Boczarska.

Modelka tłumaczy, że słyszała zapewnienia o wygaszaniu poprzedniej relacji, ale sytuacja nie układała się w sposób, który dawałby jej poczucie bezpieczeństwa. W rozmowie pojawia się informacja, że przez rok nie mieli ze sobą kontaktu, a później Karolak znów się odezwał. Kołakowska mówi również o rozchodzeniu się i wracaniu, co pasuje do znanego kontekstu ich związku. Ich relacja trwała z przerwami od 2006 r., a para ma dwoje dzieci.

On był w związku i ja byłam w związku, i wtedy się spotkaliśmy. Później Tomasz zapewniał mnie, że jego relacja dobiega końca (...). Przez rok w ogóle się nie widzieliśmy, nie mieliśmy kontaktu. Po tym czasie znów się odezwał. Miał zakończyć swój związek, a ja swój (...). Skłamał
powiedziała w rozmowie z Żurnalistą.
Tomasz robił to, co chciał i na pewno bardzo pomagał Magdzie w pracy. Dla mnie to absolutnie nie było w porządku. Magda była wszędzie, była obecna we wszystkim... Znaleźliśmy się w jakiejś dziwnej sytuacji. Wiele rzeczy działo się celowo
dodała.

Viola Kołakowska przyjęła oświadczyny Tomasza Karolaka pod presją

Jednym z najmocniejszych momentów rozmowy jest powrót do zaręczyn z 2016 r. w teatrze IMKA. Kołakowska przyznaje, że przyjęła oświadczyny pod presją. Wskazuje na atmosferę wydarzenia, obecność publiczności i znajomych z branży, a także na dzieci jako argument, który w tamtym momencie miał znaczenie.

Z jej słów wynika, że sama forma oświadczyn mogła wyglądać efektownie, ale prywatnie nie przesądzała o realnej gotowości do ślubu. Kołakowska mówi wprost, że małżeństwo z Karolakiem nie było czymś, co realnie planowała. W tym kontekście pada też pytanie o popularną plotkę, jakoby do ślubu nie doszło z powodu jej rzekomej zdrady z kelnerem. Modelka stanowczo temu zaprzecza.

Kołakowska zaznacza, że w pewnym czasie nie byli razem, a Karolak miał mieszkać sam przez trzy miesiące. Pada też informacja o tym, że w tym okresie w jego mieszkaniu miała przebywać jego koleżanka. Te elementy składają się na obraz relacji, w której granice i definicje bycia razem zmieniały się w zależności od momentu.

Nie, my nie byliśmy razem. Tomasz mieszkał sam, przez trzy miesiące. (...) Jego koleżanka u niego mieszkała
wyjaśniła.

Zobacz także:

Karolak spotykał się z Kołakowską i Boczarską jednocześnie. Mocne słowa
Karolak spotykał się z Kołakowską i Boczarską jednocześnie. Mocne słowa Fot. Wojciech Olkusnik/East Warszawa
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...