Andziaks wybudowała dom tylko na dekoracje. Lustro weneckie i ukryte drzwi robią wrażenie
Andziaks znana jest z zamiłowania do wyszukanych i okazałych dekoracji. Czyżby jej imponująca willa nie mogła wszystkich pomieścić? Influencerka właśnie pochwaliła się kolejną inwestycją, jaka stanęła na jej posiadłości. Wraz z Luką sprawiła sobie dom, w którym będzie przechowywać... bibeloty.

Imponująca kolekcja sezonowych ozdób Andziaks przestała się mieścić w jej ogromnej willi. Influenceka nie zamierza jednak rezygnować z kolejnych dekoracji. Efekt? W posiadłości Andziaks i Luki właśnie stanął dom, w którym zamieszkają wyłącznie świąteczne bombki, wielkanocne króliczki i kurczaczki, ogrom wazonów i nie tylko. To trzeba zobaczyć!
Andziaks wybudowała dom na sezonowe dekoracje. Pokazała efekty
Andziaks od lat traktuje dekorowanie domu jak stały element swojego stylu życia: sezon zmienia się, a razem z nim zmienia się cały klimat wnętrz i ogrodu. Problem w tym, że przy takiej skali nawet duża przestrzeń w końcu przestaje być elastyczna. Właśnie dlatego na posesji, tuż obok willi Andziaks i Luki, stanął osobny budynek przeznaczony wyłącznie na przechowywanie ozdób.
W jej kolekcji przewijały się już imponujące, wielkogabarytowe elementy: kilkumetrowe laski świąteczne, gigantyczne zające wielkanocne czy ogromna dynia wykorzystywana w halloweenowych aranżacjach, która potrafiła trafić nawet na dach posiadłości. Takie dekoracje nie są „do szuflady” i nie da się ich upchnąć przy okazji. W efekcie zamiast kolejnego kompromisu w domu, pojawiło się rozwiązanie obok domu.
Ukryte wejście i lustro weneckie: Andziaks pochwaliła się nową inwestycją
Nowy domek w imponującej posiadłości Andziaks i Luki nie wygląda jak zwykły składzik. To nowoczesna, minimalistyczna bryła wykonana z aluminium, dopracowana tak, by z zewnątrz sprawiała wrażenie spójnego elementu architektury ogrodu. Największe wrażenie robią detale: drzwi zostały sprytnie schowane w lamelach, dzięki czemu wejście nie rzuca się w oczy, a jedno z okien pełni funkcję lustra weneckiego.
Taki zestaw rozwiązań sprawia, że budynek bywa porównywany raczej do luksusowego showroomu niż magazynu. I trudno się dziwić: tu nie chodzi wyłącznie o to, gdzie wszystko trzymać, ale też o efekt, konsekwencję estetyczną i wrażenie, że każda rzecz ma swoje miejsce, nawet jeśli jest używana tylko kilka tygodni w roku.
Na razie wnętrze nie jest jeszcze wypełnione po brzegi. Widać, że przestrzeń dopiero startuje: pojawiły się m.in. wielkanocne zające i halloweenowe kościotrupy, ale całość wciąż wygląda dość pusto. Ten etap jednak pasuje do zapowiedzi influencerki, która jasno komunikuje, że to inwestycja "na przyszłość" i dopiero będzie się rozrastać. W planach są kolejne regały oraz stopniowe zapełnianie miejsca kolejnymi dekoracjami.
Nowy domek Andziaks wprawił internautów w osłupienie
Andziaks już wcześniej słyszała od części odbiorców zarzuty o przesadę i konsumpcjonizm, bo jej sezonowe metamorfozy domu są nie tylko okazałe, ale też wyjątkowo kosztowne. Tym razem dyskusja wróciła, wraz z ukazaniem osobnego domku na ozdoby,
Bardzo ładnie domek wkomponował się w otoczenie, pięknie to wszystko pasuje.
Mega fajny ten domek
Zobacz także:
- Małgorzata Rozenek mieszka jak w pałacu. Tak urządziła się w nowym gniazdku
- Tak wygląda luksusowa kuchnia Agnieszki Kaczorowskiej w nowym domu. Otwiera szafki i pokazuje idealny porzędek!


Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.