Party Stories
Martyna Wojciechowska o dramatycznej diagnozie
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Kariera Joanny L. po wypadku
ONS
Newsy

Kariera Joanny L. po wypadku wisi na włosku. Ekspert ma dla niej radę

Jak może uratować wizerunek?

Nie milkną echa afery, która rozpętała się po wypadku Joanny L. Aktorka pod wpływem alkoholu spowodowała kolizję w sumie trzech aut, za co została ukarana mandatem w wysokości 600 złotych. Sytuacja podzieliła show-biznes - byli tacy, którzy ostro potępili jej zachowanie, inni zaś udzielili wsparcia koleżance. Przypomnijmy: Skrzynecka chciała pomóc Joannie L. Korwin nie zostawia na Kasi suchej nitki

Zaczęto też zastanawiać się, jaki wpływ incydent będzie miał na karierę gwiazdy. W końcu ta jesień miała należeć do niej - występy w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", kolejny sezon "Przyjaciółek", a wypadek postawił producentów w dość niezręcznej sytuacji. Eksperci nie mają wątpliwości - Joanna powinna zniknąć z anteny i opracować z pomocą specjalistów plan poprawy wizerunku. Jeden ze specjalistów twierdzi, że konieczny jest też udział aktorki w kampanii społecznej uświadamiającej zagrożenia płynące z jazdy po alkoholu.
 

Jedyną rzeczą, którą mogła zrobić, czyli posypać głowę popiołem i przeprosić, już zrobiła. Choć za późno. Teraz powinna opracować ze specjalistami długofalowy, rozpisany na 2, 3 lata, plan odbudowy wizerunku. W tym czasie powinna, moim zdaniem, wystąpić np. w kampanii promującej bezpieczną jazdę. Z szacunku dla swoich fanów Liszowska sama powinna odsunąć się od programów, w których występuje, dać sobie czas na wyciszenie, a do telewizji powrócić najwcześniej dopiero na wiosnę - radzi dr Jabłoński w "Gwiazdach".


Sądzicie, że Joanna L. zdecyduje się na taki krok?

Zobacz: Mąż Joanny L. żartuje z wypadku żony. Aktorka nie powiedziała mu o nim od razu

Zdjęcia z wypadku Joanny L.:

Joanna L. po wypadku
ONS
Newsy
Joanna L. nie spędziła dużo czasu na komendzie. Tak wyglądał jej dzień po wypadku
Gwiazda nie traciła czasu

Wczoraj rano doszło w Warszawie do kolizji trzech aut, której sprawczynią okazała się znana polska aktorka. Joanna L. kierowała swoim drogim Porsche pod wpływem alkoholu, a alkomat wskazywał na aż 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Incydent z udziałem gwiazdy nie został najlepiej przyjęty przez środowisko show-biznesowe, gdzie nie zabrakło ostrych słów pod jej adresem. Przypomnijmy: Chajzer kpi z wypadku Joanny L. Porównuje jej stłuczkę do zabójstwa Darka K. Tuż po zdarzeniu na miejscu pojawiła się policja, która zabrała Joannę na komisariat. Nie spędziła tam jednak zbyt wiele czasu, bowiem po dopełnieniu wszystkich formalności, postanowiła kontynuować dzień według wcześniejszego planu. Jak donosi "Fakt", aktorka z komendy pojechała prosto na plan programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", gdzie spędziła wiele godzin na próbach i przygotowaniach do kolejnego odcinka. Oczywiście nie wsiadła za kółko, ale została zawieziona tam przez kierowcę.   Joanna L. poszła po rozum do głowy i tym razem dała się zawieźć trzeźwej osobie na plan zdjęciowy show Polsatu, w którym będzie jedną z najjaśniejszych gwiazd. Czy spowodowanie wypadku nauczy ją rozumu?   - czytamy w "Fakcie". Gwiazda nie zabrała jeszcze głosu w sprawie wczorajszego wypadku. Zobacz: Mamy zdjęcia z wypadku Joanny L. Zderzyła się z dwoma autami! Zdjęcia z wypadku Joanny L.:

Mąż Joanny Liszowskiej o wypadku żony
ONS
Newsy
Mąż Joanny L. skomentował jej wypadek po pijanemu. Milioner zabrał głos w tabloidzie
Jak ocenia zachowanie żony?

Dokładnie tydzień temu media obiegła informacja o wypadku samochodowym spowodowanym przez Joannę L. , która w chwili kolizji była pod wpływem alkoholu - alkomat wskazywał aż 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Od tamtej pory przez kolorową prasę przetoczyła się prawdziwa burza, a głos w sprawie zabierali nawet znajomi celebryci. Sama aktorka zaś skupiła się na tym, by jak najszybciej rozwiązać sprawę na swoją korzyść. Przypomnijmy: Joanna L. próbuje dogadać się z prokuraturą. Zaproponowała własne warunki kary Głos w sprawie wypadku postanowił zabrać nieoczekiwanie też mąż Joanny, Ola Serneke . Jest to o tyle zaskakujące, że do tej pory milioner praktycznie nie istniał w mediach, a nawet sama aktorka zdawkowo wypowiadała się na jego temat. Mąż gwiazdy udzielił obszernego komentarza w dwutygodniku "Show" i stanął murem za Joanną. Mężczyzna twierdzi, że gdyby jego ukochana zdawała sobie sprawę, że jest pod wpływem alkoholu, nigdy nie wsiadłaby za kółko. Twierdzi też, że jej przykład powinien posłużyć do szerszej dyskusji dotyczącej jazdy po niewielkich ilościach alkoholu wypijanych np. do obiadu czy kolacji.   Joanna jest teraz bardzo przygnębiona i smutna. Także z powodu tego, co piszą reporterzy, by sprzedać swoje gazety. Paskudne rzeczy, które nie są prawdziwe, tylko wykorzystują błąd Joanny. Myślę, że już naprawdę wystarczy! Ona nie wiedziała, że jest pod wpływem alkoholu. Gdyby miała tego świadomość, nigdy by nie wsiadła do samochodu! Uważam, że czytając artykuły, powinniśmy zastanowić się, jak wiele osób prowadzi samochód dzień po późnej kolacji, imprezie czy evencie bez świadomości, że nadal są pod wpływem alkoholu. Niech fatalny błąd Joanny posłuży temu, by ludzie zastanowili się, jak sami jeżdżą. Mogę sobie wyobrażić, że jest to duży problem w wielu krajach. Najłatwiejszym rozwiązaniem byłoby nie jeździć...

Joanna Liszowska na okładce Grazii
Grazia
Newsy
Wyretuszowana Liszowska po wypadku na okładce tabloidu. Udzieliła wywiadu rzeki
"Nie można uciekać przed problemami"

Od ponad dwóch tygodni trwa prawdziwa burza medialna wokół Joanny Liszowskiej , która będąc pod wpływem alkoholu spowodowała wypadek. Alkomat wskazywał aż 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Gwiazda została ukarana mandatem i punktami karnymi, ale wciąż czeka na decyzję sądu w sprawie ostatecznej kary. Przypomnijmy: Joanna L. próbowała dogadać się z prokuratorem. Prawniczka gwiazdy zabrała głos Aktorka nie zamierza jednak usuwać się w cień. Właśnie pojawiła się na okładce najnowszego numeru "Grazia". Redakcja dwutygodnika zastrzega wprawdzie, że sesja zdjęciowa odbyła się jeszcze przed feralnymi wydarzeniami, ale Liszowska w rozmowie z nimi porusza temat wypadku. Joanna zarzeka się, że ubolewa nad tym, co się stało i zaakceptuje konsekwencje prawne, jakiekolwiek by one nie były. Sugeruje też, że sensacyjne doniesienia prasy to tylko i wyłącznie wina mediów i nieżyczliwych ludzi.   Nie uciekam od życia tu i teraz. Incydent się wydarzył, do czego się przyznaję i nad czym ubolewam. Konsekwencje prawne - jakiekolwiek będą - są absolutnie słuszne. Wszystkie inne historie powstałe wokół tego wydarzenia stworzyli obcy ludzie, niemający żadnego pojęcia o mnie i moim życiu. Trudne chwile zacieśniają więzy z najbliższymi i uświadamiają, ile dla siebie znaczymy. Nigdy nie wyrażę wdzięczności tym wszystkim, którzy okazali mi serce i mieli dla mnie dobre słowo - tłumaczy w "Grazii". Liszowska podkreśla też, że wypadek nie ma wpływu na jej pracę na planie "Przyjaciółek" i "Twoja Twarz Brzmi Znajomo".   Nie można uciekać przed problemami, trzeba im stawić czoło. Nie powinny jednak rzutować na pracę. Co mamy do wykonania, musi być wykonane w pełni profesjonalnie. Po całym dniu przychodzimy wieczorem do teatru z różnym samopoczuciem. Możemy w danym momencie być szczęśliwi, a grać...

Nasze akcje
wyniki konkursu duplo 2021
Fleszstyle

KONKURS! Wygraj zaproszenie na największą imprezę modową w Polsce i inne supernagrody!

Partner
hada-labo-3d-lifting-mask
Fleszstyle

Sposób Japonek na zatrzymanie upływu czasu tkwi w prostocie kosmetyków

Partner
kosmetyki-neutrogena-bright-boost
Fleszstyle

TEST REDAKCJI: Sprawdziłyśmy kosmetyki Neutrogena® Hydro Boost® i Bright Boost!

Partner