Reklama

Cezary Żak i Katarzyna Żak od lat są jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim świecie filmu i teatru, a ich wspólna codzienność od dawna toczy się równolegle na scenie i poza nią. Ostatnio aktor wrócił do tematu relacji w rozmowie w Radiu Złote Przeboje z Marzeną Rogalską. Opowiedział, jak patrzy na miłość po niemal czterech dekadach małżeństwa i dlaczego coraz częściej myśli o zwolnieniu tempa w teatrze. W tle znów robi się głośno o pracy na planie „Rancza”, bo oboje niedawno wrócili na zdjęcia do produkcji, która ma dostać nowe odcinki.

Cezary Żak szczerze o małżeństwie z Katarzyną Żak

W wypowiedziach Cezarego Żaka nie ma miejsca na słodkie hasła. Aktor podkreślił, że jego definicja miłości po wielu latach jest zaskakująco prosta i konsekwentna. Liczą się pełne oddanie i zaufanie, takie samo jak na początku związku. Jednocześnie jasno dał do zrozumienia, że w tak długiej relacji nie da się przejść przez życie bez trudniejszych etapów. Wspomniał o momentach, które potrafią wytrącić z rytmu i wystawić cierpliwość na próbę, ale w ich przypadku nie przerodziły się w coś, co rozsadza związek od środka.

Czym jest dla ciebie miłość po czterdziestu latach małżeństwa?
zapytała Rogalska.
Tym samym co po pierwszym roku małżeństwa
odpowiedział Żak.
Były jakieś takie mielizny, już nieraz o tym mówiliśmy, natomiast one nigdy się nie przerodziły w nic złego. No i już, bo to jest kwestia takiego oddania się całkowicie i zaufania drugiej osobie. I już. I tym jest właśnie miłość
wyjaśnił.

Cezary Żak myśli o emeryturze. Jego żona ma inny plan na życie

Drugi wątek rozmowy wybrzmiał równie mocno, bo dotyczy zawodowej przyszłości. Cezary Żak przyznał, że coraz bardziej czuje zmęczenie graniem w teatrze i coraz poważniej rozważa rezygnację z występów w kolejnych spektaklach. To nie brzmi jak chwilowa zadyszka, tylko jak realna potrzeba postawienia granicy i odzyskania oddechu. Przy takiej szczerości trudno się dziwić, że temat natychmiast wzbudził emocje.

Najciekawsze jest jednak to, że w domu Żaków nie ma jednej, wspólnej wizji tak zwanej aktorskiej emerytury. Katarzyna Żak ma do tego inne podejście zdecydowanie. Według relacji z rozmowy jej plan jest prosty - grać jak najdłużej. Cezary Żak wspomniał też o sytuacji, gdy żona po raz pierwszy miała przyznać, że czuje zmęczenie, a on zareagował półżartem, jakby wreszcie usłyszał coś, na co długo czekał. Jednocześnie dał do zrozumienia, że nie ma pewności, czy to zmęczenie przełoży się na realną decyzję o zwolnieniu tempa.

A wiesz, że Kaśka ma inny plan na życie. Ona najchętniej by grała do końca
stwierdziła Rogalska.
Wiem, wiem. Chociaż nie, ostatnio raz, pierwszy raz mi się przyznała, że „jestem taka zmęczona”. Ja mówię: „No nareszcie, mam cię”. Ale nie wiem, czy dotrzyma słowa. No zobaczymy
wyjaśnił Żak.

W tym wszystkim jest jeszcze jeden detal, który elektryzuje widzów. Powrót ekipy „Rancza” do pracy nad nowymi odcinkami. Żakowie znów spotkali się na planie, a dla wielu fanek to powrót do emocji sprzed lat i do bohaterów, którzy na stałe weszli do popkultury. Ich wspólna obecność w tej produkcji tylko podkręca ciekawość, jak będą dziś brzmieć dawne relacje i czy nowa odsłona serialu zachowa charakter, za który publiczność go pokochała.

Zobacz także:

Żakowie pobrali się 40 lat temu. Nagle padły te słowa
Żakowie pobrali się 40 lat temu. Nagle padły te słowa Fot. AKPA
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...