Reklama

W Opolu emocje nie kończą się na scenie, a hotel dla artystów potrafi zamienić się w drugi amfiteatr. Podczas tegorocznego festiwalu Natalia Kukulska wróciła z prób z jednym planem: uciąć krótką popołudniową drzemkę i złapać oddech przed wieczorem. Tyle że tuż za ścianą trwała już wokalna rozgrzewka Dody, tak intensywna, że cisza stała się towarem luksusowym.

Natalia Kukulska próbowała zasnąć w hotelu po koncercie. Wtedy usłyszała Dodę

Napięty grafik festiwalu sprawia, że każda wolna chwila w hotelu jest na wagę złota. Tym bardziej gdy pokoje są niemal „drzwi w drzwi”, a jedna osoba próbuje odpocząć, kiedy druga dopiero wchodzi w tryb koncertowy. Właśnie w takiej konfiguracji znalazły się Kukulska i Doda.

Kukulska położyła się na moment po próbach, ale zamiast wyciszenia usłyszała donośne ćwiczenia wokalne dobiegające z sąsiedniego pokoju. Szybko wyszło na jaw, że to Doda rozśpiewuje się przed występem. Głośność była na tyle duża, że hotelowa ściana nie stanowiła żadnej bariery, a prywatna rozgrzewka brzmiała jak próba generalna.

Zamiast robić z tego aferę, Natalia Kukulska podeszła do sprawy z dystansem. Z łóżka nagrała krótkie wideo, w którym pokazała, co słychać zza ściany, i opublikowała je w mediach społecznościowych. Całość opatrzyła lekkim komentarzem.

Gdy próbujesz sobie zrobić drzemkę po próbie, a obok mieszka Doda. Ja to szanuję, rozumiem, pozdrawiam. Każdy musi się rozśpiewać, to nieważne, że inni chcą pospać. Jak skowronek
przekazała Kukulska.

Warto przypomnieć, że niedawno także Doda pokazała, co działo się po festiwalu w Opolu.

Doda również nie mogła zasnąć w Opolu. Ujawniła, co się działo

Co ciekawe, wcześniej to właśnie Doda sygnalizowała, że nocny spokój został jej przerwany i musiała reagować na alarm przeciwpożarowy, opuszczając budynek.

W efekcie festiwalowe kulisy układają się w znajomy rytm: próby, szybkie powroty do hotelu, próba złapania oddechu i kolejne wejście na scenę. A gdy w tym samym miejscu spotyka się wiele gwiazd - od Natalii Szroeder po Kamila Bednarka, Ralpha Kamińskiego czy Majkę Jeżowską - nietrudno o sytuacje, które żyją własnym życiem poza transmisją.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...