Kuba Wojewódzki kpi z afery z Kamilem Durczokiem
Facebook

Dzisiaj polskimi mediami wstrząsnął artykuł tygodnika "Wprost" z Kamilem Durczokiem. W numerze znalazł się obszerny materiał dotyczący  redaktora naczelnego "Faktów TVN", które w dużej mierze mają negatywny wpływ na jego wizerunek. Zobacz: Co we Wprost z Kamilem Durczokiem na okładce? Biały proszek, zoofilia, pornografia...


Obszerna publikacja wzbudziła sporo kontrowersji i podzieliła środowisko. Po stronie Kamila stanęła m.in. Dorota Wróblewska. Teraz dziennikarz znalazł nowego sojusznika w osobie Kuby Wojewódzkiego. "Król TVN-u" skomentował sprawę zdjęciem, na którym w prześmiewczy sposób odpowiada na materiał opublikowany przez "Wprost". Przypomnijmy, że tygodnik pokazał zdjęcia rzekomej zawartości walizki należącej do Durczoka, w której znalazły się zużyte prezerwatywy, środki pobudzające, kobieca bielizna, filmy pornograficzne i lateksowy but rozmiaru męskiej stopy.

Wojewódzki z kolei pokazał książki o dwuznacznych tytułach, bielizny, szpilek, a pośród tego wszystkiego znalazło się nawet zaproszenie (?) na konferencję TVN. Showman nie byłby sobą, gdyby nie skomentował tego na swój sposób:

Nie czekając na wizytę panów publicystów z WPROST, sam donoszę na siebie, tym oto zdjęciem swojego mieszkania!


Sprawę zdążył już skomentować nawet sam Kamil na antenie Tok FM. Zobacz: "Nigdy nie byłem molestującym szefem"