Michał Wiśniewski żałuje rozstania z Mandaryną? "Podjąłem najgorszą decyzję"
Michał Wiśniewski w szczerej rozmowie o swoim życiu uczuciowym postanowił wrócić pamięcią zarówno do swojego ślubu, jak i głośnego rozstania z Mandaryną, Martą Wiśniewską. Odkrył kulisy końca ich medialnego związku, mówiąc wprost o manipulacjach, jakim zostali poddani: "na pewno byśmy podjęli inne decyzje". Kto przyczynił się do rozpadu ich małżeństwa?

Życie uczuciowe Michała Wiśniewskiego od dekad jest jednym z najszerzej komentowanych tematów w polskim show-biznesie. Choć w ostatnich tygodniach to wieści o rozwodzie z piątą żoną, Polą Wiśniewską, szybko obiegły media, to teraz fani muzyka na tapet ponownie wzięli jego relacją z Martą Wiśniewską, Mandaryną. W jednym z ostatnich wywiadów piosenkarz przyznał, że z perspektywy czasu zawalczyłby o ich związek.
Michał Wiśniewski o kulisach rozstania z Mandaryną. Zostali zmanipulowani
W rozmowie w podcaście "W związku" prowadzonym przez Paulinę Koziejowską i Macieja Orłosia Michał Wiśniewski postanowił opowiedzieć o kulisach rozstania z Martą Wiśniewską. Nie ukrywał, że łączyła ich wielka miłość, a na przeszkodzie ich relacji stanęło nie tylko zachowanie muzyka, lecz także osoba trzecia.
My byliśmy mega zakochani. Ten ślub, który my wzięliśmy na biegunie północnym, to był przepiękny moment. To nie zmienia sytuacji, że mąż Marty Wiśniewskiej, Michał, chodził non-stop na gazie. Miłość była szczera, łzy były szczere, była wielka chęć, tylko na pewnym etapie znalazła się, (...) ta najlepsza koleżanka, która ci powie, jak masz żyć, co robisz źle i doradzi ci.
Jak relacjonuje Wiśniewski, w momencie, kiedy zarówno on, jak i Mandaryna prowadzili intensywne życie zawodowe już po ślubie, to osoby z ich otoczenia miały ukierunkowywać decyzję Marty Wiśniewskiej o odejściu od muzyka. Piosenkarz wskazał wprost, że to managerka Mandaryny na pewnym etapie miała odizolować ich od siebie.
Myślę, że Marta takich 'potrzepywaczy' miała wystarczająco dużo, więc my nie mieliśmy specjalnie szansy na to, żeby próbować sobie to samemu poukładać. Ja byłem w trasie, Marta była w trasie. I nagle pojawiła się z tragarzami. Myślę, że to nie było złe z jednej strony, że podjęła decyzję, tylko że zawsze warto ratować związek. Tutaj była akurat taka sytuacja, że nie było przestrzeni, ani miejsca, ani czasu na ratowanie tego związku. Zostaliśmy odcięci od siebie przez akurat wtedy jej ówczesną managerkę.
Jak się okazało, to nie koniec manipulacji, jakim według Wiśniewskiego zostali poddani przed laty.
Dlaczego Michał Wiśniewski rozstał się z Mandaryną? "Absolutna manipulacja"
Po mocnym wyznaniu Michała Wiśniewskiego, prowadząca rozmowę dopytała, a jaki sposób, jako dorośli ludzie, zostali "odcięci od siebie". Piosenkarz w sekundę wyjaśnił, jak wyglądała cała sytuacja z jego perspektywy.
No tak, jesteśmy wolnymi ludźmi, ale tak jak mówię, to jest bardzo proste. Rozprzestrzeniasz takie informacje, takie komunikaty jednej i drugiej stronie, że nie widzisz przestrzeni i wartości, o którą masz walczyć. (...) Absolutna manipulacja.
W dalszej części wypowiedzi przyznał, że z perspektywy czasu, z dzisiejszą wiedzą, nie podjęliby takiej samej decyzji.
Dzisiaj jesteśmy dorosłymi ludźmi. My byliśmy dwudziestokilkulatkami. To jest trochę tak, że dzisiaj, z perspektywy czasu, pewnie warto było o to sobie powalczyć bardzo i może na pewno byśmy podjęli inne decyzje, ale to było wtedy.
Choć prowadząca przedstawiła tezę, że w tamtym momencie Wiśniewski podjął najlepsza możliwą decyzję, to muzyk szybko zaprzeczył i z gorzkim wyrazem twarzy odparł:
Nie, najgorszą. Nawet na tamten czas podjąłem najgorszą (decyzję przyp. red.) , ale taką podjąłem.
Warto zaznaczyć, że jeszcze niedawno w mediach głośno było o tym, jak Michał Wiśniewski zaskakująco odniósł się do spekulacji o powrocie do Mandaryny.
Zobacz także:
- Mandaryna została zapytana o powrót do Wiśniewskiego. Jej reakcja mówi wszystko
- Pola Wiśniewska zamierza utrzymywać kontakt z Michałem Wiśniewskim? Zaskoczyła
