Znowu głośno o aferze sprzed lat. Stasiek i Wioletka z "Rancza" w prawdziwym życiu toczyli spór
Waligórska i Nader znów pojawią się w nowym „Ranczu” po latach przerwy. Magdalena Waligórska potwierdziła udział i zapowiedziała zdjęcia w lipcu, a ekipa nowej odsłony TVP pracuje już nad kolejnymi scenami. Powrót serialowej Wioletki i Staśka natychmiast przywołał głośny spór, który przed laty skończył się w prokuraturze.

Powrót „Rancza” nabiera tempa: nowe odcinki powstają po niemal dekadzie przerwy, a obsada spotkała się już na czytaniu scenariusza i rozpoczęła pracę na planie. Wśród potwierdzonych nazwisk są Magdalena Waligórska (serialowa Wioletka) oraz Arkadiusz Nader (Stasiek). Aktorka zapowiedziała, że jej zdjęcia zaplanowano na lipiec, bo produkcja realizuje sceny „według obiektów” i nie wszyscy wchodzą na plan tego samego dnia.
Waligórska i Nader w nowym "Ranczu"
Widzowie pamiętają, że w ostatnim sezonie starego „Rancza” Wioletka i Stasiek - choć byli małżeństwem - nie pojawiali się wspólnie w scenach. Teraz, gdy oboje wracają do swoich ról, to właśnie ten detal rozpala emocje: czy scenarzyści zdecydują się postawić Wioletkę i Staśka obok siebie, czy znów rozpiszą wątki tak, by ich drogi na ekranie się mijały.
Na dziś pewne jest jedno: Waligórska i Nader są w obsadzie nowej odsłony. Nie ma natomiast jasnej informacji, czy będą pracować w tych samych dniach i czy staną razem przed kamerą. W praktyce plan zdjęciowy działa etapami - raz kręci się w jednym obiekcie, raz w kolejnym - i to może wpływać na to, kto kiedy pojawia się na miejscu.
Waligórska i Nader mieli spór
Zainteresowanie powrotem tej dwójki ma drugie dno, bo ich relacja sprzed lat była jedną z głośniejszych historii z zaplecza serialu. Początek konfliktu sięga 2011 roku. Wtedy, podczas jednego ze spektakli, na monitorze widocznym dla aktorki miał zostać wyświetlony na chwilę materiał pornograficzny. Waligórska miała zgłosić sprawę twórcom „Rancza”, a Nader - według relacji - przeprosił.
Najbardziej burzliwy moment przyszedł w 2015 roku w Teatrze Nowym w Zabrzu. Za kulisami miało dojść do ostrej wymiany zdań i szarpaniny. Nader utrzymywał, że został obrażony przez Waligórską, a następnie zaatakowany przez jej partnera, Mateusza Lisieckiego; na miejsce wezwano policję, a aktor trafił do szpitala. Choć po interwencji policji strony miały dojść do porozumienia, następnego dnia Nader złożył zawiadomienie.
W tle pojawił się też drugi, cięższy wątek: Waligórska miała złożyć zawiadomienie dotyczące przestępstw na tle seksualnym, a w przestrzeni publicznej przewijały się również oskarżenia o molestowanie seksualne.
Oba postępowania zakończyły się umorzeniami. Wątek dotyczący domniemanego pobicia Nadera (z udziałem Mateusza Lisieckiego) został umorzony; prokuratura miała uznać, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej, ale materiał dowodowy nie potwierdził gróźb karalnych. Umorzono też postępowanie dotyczące oskarżeń o molestowanie seksualne. Teraz, kiedy „Ranczo” wraca i znów gromadzi dawną widownię, historia sprzed lat automatycznie wraca do rozmów - zwłaszcza że serialowi małżonkowie ponownie znaleźli się na liście nazwisk nowego sezonu. Pozostaje czekać, czy tym razem scenariusz odważy się na spotkanie Wioletki i Staśka w jednym kadrze, czy emocje zostaną podkręcone samą świadomością, że oboje są w tej samej produkcji.
Zobacz także:
- To on zastąpi słynnego aktora w „Ranczu”. Właśnie się potwierdziło
- Cezary Żak z ekipą nowego "Rancza". Fani zwrócili uwagę na jedno
