Oświadczenie Mai Chwalińskiej po finale French Open. Zwróciła się do kibiców
Oświadczenie Mai Chwalińskiej pojawiło się w instagramowej relacji po jej głośnym występie na French Open. 24-letnia tenisistka, która dotarła do finału i zajęła drugie miejsce, podziękowała kibicom za wsparcie oraz ciepłe przyjęcie w Polsce. Zapowiedziała też odpoczynek i regenerację.

Maja Chwalińska ma za sobą tygodnie, które wyniosły ją na sportowe nagłówki i przyciągnęły uwagę mediów. 24-letnia tenisistka po świetnym występie w Paryżu, gdzie przeszła kwalifikacje French Open i dotarła aż do finału, wróciła do Polski w atmosferze ogromnych emocji. W środę odezwała się do kibiców w instagramowej relacji.
French Open: Tak kibice powitali Maję Chwalińską
Po turnieju Maja Chwalińska przyleciała do kraju, a na lotnisku czekali na nią fani. Ten moment dobrze pokazał, jak szybko jej nazwisko stało się dla wielu symbolem sportowej sensacji ostatnich tygodni. Zainteresowanie nie skończyło się jednak na transparentach i zdjęciach - tenisistka pojawiła się też w telewizji śniadaniowej. W studiu „Dzień Dobry TVN” została przyjęta brawami, co tylko podbiło fakt, że z Paryża wróciła nie tylko z wynikiem, ale i z nową pozycją w medialnym obiegu.
Sama droga do finału była głośna również ze względu na stawkę: French Open to jeden z czterech najważniejszych turniejów w sezonie. W decydującym meczu lepsza okazała się Mirra Andriejewa, a Chwalińska zakończyła rywalizację na drugim miejscu. Ten rezultat sprawił, że zaczęto o niej mówić szeroko - również poza Polską.
Maja Chwalińska wydała oświadczenie
W środę Maja Chwalińska opublikowała oświadczenie w relacji na Instagramie, kierując je wprost do osób, które kibicowały jej w trakcie paryskiego turnieju i po powrocie do kraju.
Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!
Maja Chwalińska nie dokładała kolejnych deklaracji ani wielkich zapowiedzi. Skupiła się na kibicach i na tym, co dla niej najbliższe tu i teraz: złapać oddech po intensywnym czasie, zregenerować się i wrócić pełna sił, by podbijać kolejne turnieje. Trzymamy kciuki!
Zobacz także:
- Maja Chwalińska przeszła drogę z piekła do nieba: „Nie mogłam już wstać z łóżka”
- Maja Chwalińska nie miała pieniędzy na hotel. Ujawnili, gdzie musiała spać
