Agnieszka Jastrzębska o Edycie Górniak
AKPA

Każdy występ Edyty Górniak budzi sporo emocji, dlatego też nie inaczej było po wczorajszym show na Wembley Arena. Gwiazda zaśpiewała trzy piosenki, których wykonanie podzieliło publiczność. Na Facebooku diwy pojawiło się wiele komentarzy - zarówno pełnych zachwytu, jak i krytyki.

Wielbiciele Edyty mieli sporo zastrzeżeń do nowej interpretacji starego przeboju "Impossible", a także jej stroju utrzymanego w modowych trendach (biało-czarne wzory to hit tego sezonu!). Przypomnijmy: "Edyta wypadła wiejsko i kiczowato"

Skąd tyle krytycznych opinii internautów? Mogą być efektem tego, co wydarzyło się po koncercie.

Edyta miała po nim spotkać się z wielbicielami – jednak ochrona na Wembley okazała się bardzo stanowcza i zabroniła fanom kontaktu ze swoją idolką. Nie pozwolono im się nawet zbliżyć do garderoby, nie mówiąc już o spotkaniu, czy rozmowie. A sama artystka nie miała na to najmniejszego wpływu i mimo jej próśb ochrona była niewzruszona, tłumacząc się procedurami - czytamy na blogu Agnieszki Jastrzębskiej

Czy naprawdę fani powinni mieć powodu do niezadowolenia? Patrząc na występ Edyty ciężko podzielić ich opinię.

Zobacz na Polki.pl: Edyta Górniak wylatuje do Australii







Edyta Górniak na koncercie sylwestrowym: