Pogrzeb Piotra Klimczaka. Rodzina przekazała szczegóły pożegnania i jego ostatnią wolę do żałobników
Pogrzeb Piotra Klimczaka odbędzie się 15 czerwca w Warszawie. Znany warszawski restaurator zmarł w nocy z 4 na 5 czerwca w wieku 41 lat po walce z rakiem trzustki. Jego żona, modelka Brygida Naumowicz-Klimczak, opublikowała poruszający wpis i przekazała prośbę do żałobników.

- Redakcja
W poniedziałek 15 czerwca Warszawa pożegna Piotra Klimczaka. Znany warszawski restaurator zmarł w nocy z 4 na 5 czerwca 2026 roku, mając 41 lat, po walce z rakiem trzustki. O śmierci poinformowała jego żona, modelka Brygida Naumowicz-Klimczak, a kilka dni później opublikowała kolejne, bardzo osobiste pożegnanie. Rodzina przekazała też ważną prośbę do osób, które wezmą udział w ceremonii. To ostatnia wola zmarłego.
Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Piotra Klimczaka?
Uroczystości zaplanowano na poniedziałek 15 czerwca na godzinę 10:30 w Domu Pogrzebowym Służew w Warszawie. Po ceremonii uczestnicy mają przejść na Cmentarz Wilanowski.
Ostatnie pożegnanie Piotra odbędzie się w poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku, o godzinie 10:30 w Domu Pogrzebowym Służew, ul. Fosa 19a w Warszawie. Po ceremonii nastąpi odprowadzenie na Cmentarz Wilanowski.
Ujawniono również ostatnią wolę zmarłego Piotra Klimczaka dotyczącą jego ostatniego pożegnania. Jest też jasny komunikat, by podczas uroczystości nie składać kondolencji.
Zgodnie z wolą Piotra prosimy o strój elegancki, jednak nie w pełni czarny. Piotr kochał kwiaty, więc będą one mile widziane. Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji.
Pożegnanie żony poruszyło obserwatorów
To właśnie Brygida Naumowicz-Klimczak poinformowała o śmierci męża w mediach społecznościowych, podkreślając, że odszedł otoczony miłością najbliższych. 10 czerwca wróciła do tej historii kolejnym wpisem: już nie informacyjnym, a osobistym i pełnym emocji.
Wspomniała o przysiędze złożonej trzy lata wcześniej i o tym, że ich wspólne życie zostało zatrzymane przez chorobę. Zwróciła uwagę na intensywność ostatnich lat i na to, jak silnie doświadczenie walki o zdrowie potrafi zmienić codzienność.
Dokładnie trzy lata temu obiecaliśmy sobie miłość, póki śmierć nas nie rozłączy. Odszedłeś, lecz w moim sercu na zawsze pozostaniesz. Żyliśmy bardzo intensywnie, do momentu aż choroba nas zatrzymała. Choć los dał nam tak krótki czas, pełen trudów, bólu, smutków, złości, niezrozumienia, będę pielęgnować te najpiękniejsze chwile, a tych było mnóstwo. Ostatnie tygodnie były trudne, ale jednocześnie pełne czułości i prawdy. W tych dniach, gdy liczyła się tylko nasza bliskość, pokazałeś mi, czym jest prawdziwa miłość. Bez udawania, bez ochrony - po prostu Ty i ja. Zapytałeś mnie: ,,Czy umówisz się ze mną na buziaczka i maliny?'' Umawiam się. Zawsze.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zobacz także: