Edyta Herbuś ma problem z negatywnymi komentarzami na swój temat. A wszystko przez graną przez nią bohaterkę w „Pierwszej miłości”. Sylwia jest w serialu postacią kontrowersyjną i wywołuje czasem bardzo żywe reakcje widzów.

Flesz ewydanie

– Od czasu do czasu złoszczą się na mnie widzowie „Pierwszej miłości”, bo moja bohaterka Sylwia bywa zołzą. Ludzie bardzo żywo reagują na jej zachowanie, ale nie przejmuję się tym, bo wiem, że takie sytuacje są częścią mojego zawodu – tłumaczy Herbuś w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.

Aktorka mówi, że przez lata nauczyła radzić sobie z negatywnymi komentarzami i plotkami na swój temat. I stara się nimi nie przejmować. Jak dodaje, w kolejnych odcinkach „Pierwszej miłości” Sylwia nadal będzie barwną postacią.  

Zobacz także: "Pierwsza miłość" znika z anteny! Kiedy zostanie wyemitowany ostatni odcinek serialu?