"Wianki nad Wisłą" rozpętały burzę po emisji TVN. Widzowie grzmią: "konkurs na najgorsze aranżacje"
"Wianki nad Wisłą" wróciły do Warszawy i przyciągnęły tłumy do Multimedialnego Parku Fontann, a przed telewizory widzów TVN. Po koncercie "Miasto gra: Muzyka, Miłość, Marzenia", prowadzonym przez Jana Pirowskiego, w sieci zawrzało: jedni chwalą artystów, inni ostro krytykują repertuar i aranżacje. Fala komentarzy.

W sobotę, 20 czerwca, w Multimedialnym Parku Fontann w Warszawie odbyły się długo wyczekiwane "Wianki nad Wisłą", które przyciągnęły do stolicy tłumy widzów. Koncert transmitowany przez stację TVN, prowadzony przez Jana Pirowskiego, szybko stał się jednym z najczęściej komentowanych wydarzeń dnia. Głośno było nie tylko ze względu na nagłe ogłoszenie nowej prowadzącej "Dzień Doby TVN", ale też same aranżacje muzyczne, które podzieliły widzów.
"Wianki nad Wisłą" za nami. W sieci wrze
"Wianki nad Wisłą" to jedno z największych plenerowych wydarzeń organizowanych w stolicy, które co roku przyciąga tłumy. Tuż obok świętowania pierwszego dnia lata oraz uroczystego puszczania wianków, także i w tym roku nie zabrakło hucznego koncertu z udziałem gwiazd, który transmitowany był przez stację TVN. To właśnie podczas niego, prowadzący wydarzenie Jan Pirowski nagle zaskoczył wyznaniem. Wywołując ze sceny Izabellę Krzan ogłosił radosną nowinę, przedstawiając światu nową prowadzącą "Dzień Dobry TVN".
Zanim jednak ogłoszone radosne wieści, koncert "Wianki nad Wisłą — Miasto gra: Muzyka, Miłość, Marzenia" rozpoczął o godz. 19:30 zespół CHRUST, który na scenę zaprosił gościnnie Czesława Mozila. Chwilę później publiczność dostała mocne wejście w innym klimacie: pojawił się O.S.T.R., a potem scena konsekwentnie przechodziła przez kolejne muzyczne światy.
Na liście wykonawców znalazły się m.in. Katarzyna Nosowska, Beata Kozidrak i Bajm, Anita Lipnicka, Margaret, Patrycja Markowska, Piotr Cugowski, Natalia Przybysz, Reni Jusis, Szymon Sutor Orchestra oraz Bovska. To zestawienie zapowiadało przekrój przez różne pokolenia i wrażliwości, a po transmisji TVN dyskusja przeniosła się wprost do mediów społecznościowych, gdzie pod nagraniami stacji szybko przybywało wiele skrajnych opinii.
Widzowie podzieleni po "Wiankach nad Wisłą"
Wśród widzów wyraźnie widać dwa obozy. Pierwszy skupiał się na tym, że koncert trzymał poziom i dawał emocje, których oczekuje się po dużej plenerowej imprezie. W tych reakcjach często wracał też wątek śpiewania na żywo: część osób doceniała, że artyści nie posiłkowali się playbackiem.
Było pięknie, po prostu petarda.
Przynajmniej na żywo
Najczęściej wskazywanym nazwiskiem w tej pozytywnej fali był Piotr Cugowski. Komentujący podkreślali jego formę sceniczną i to, że potrafił skupić uwagę nawet wtedy, gdy internetowa dyskusja zaczynała się rozjeżdżać na setki pobocznych wątków. W sieci odnotowano też, że wykonał utwór "Kto nie kochał", co dla wielu było jednym z mocniejszych momentów wieczoru.
Piotr Cugowski, jak zwykle świetnie
Jednocześnie trudno nie zauważyć, że krytycznych opinii było równie dużo i brzmiały wyjątkowo ostro. Widzowie najczęściej uderzali w aranżacje: pojawiały się głosy, że opracowania utworów były nietrafione, a niektórzy pytali wprost, czy to konkurs na najsłabsze pomysły.
O co chodzi z tymi aranżami? Był konkurs na najgorsze?
Te aranżacje są fatalne
Równie wielkie emocje tego wieczoru wywołał także koncert TVP, gdzie podczas "Lata z Radiem i Telewizją Polską" Doda zaprezentowała "Pamiętnik" w nowej aranżacji, utrzymany w nurcie muzyki elektronicznej.
Zobacz także:
- Maryla Rodowicz zaliczyła wpadkę na "Lato z Radiem i Telewizją Polską". Nie do wiary, jak nazwała Maję Chwalińską
- Kuba Wojewódzki właśnie ogłosił koniec. Dziennikarz wydał oświadczenie
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.


