Maja Chwalińska o finale Rolanda Garrosa: "Jestem smutna i zawiedziona tym, jak zagrałam"
Maja Chwalińska udzieliła wywiadu tuż po przegranym meczu z Mirrą Andriejewą w finale Rolanda Garrosa. Nie ukrywała smutku związanego z tym, jak potoczyła się dziś jej historia. Zwróciła się także do kibiców: "Chciałabym gorąco wszystkim podziękować, nie wiem, co zrobiłam, nie wiem dlaczego tak się stało, nie zasługuję chyba na to jednak".

Maja Chwalińska jest pierwszą w historii kwalifikantką, której udało się znaleźć w finale Rolanda Garrosa w Paryżu. Chociaż nie wygrała ostatecznego starcia z Mirrą Andriejewą i tak zapisała się w historii konkursu. Po zakończonym finałowym meczu otrzymała owacje na stojąco. Tuż po ceremonii finałowej udzieliła wywiadu, w którym podzieliła się swoimi emocjami.
Smutna Maja Chwalińska zabrała głos po finale Rolanda Garrosa
Maja Chwalińska zabrała głos w finale Rolanda Garrosa i pogratulowała swojej przeciwniczce: " Jesteś taka młoda i taka utalentowana, to jest tak wkurzające. Gratulacje dla ciebie i twojego teamu za niesamowitą robotę dokonaną, wszystkiego najlepszego w przyszłości". To Mirra Andriejewa dzisiaj triumfuje, ale dla setek tysięcy kibiców w Polsce bohaterką jest Chwalińska.
W wywiadzie transmitowanym na antenie TVN, dziennikarz zwrócił się do Mai Chwalińskiej podkreślając, że jest dowodem na to, że warto wierzyć w swoje marzenia, mimo tego, że na drodze do ich spełnienia mogą pojawiać się przeciwności. Maja Chwalińska odparła:
Myślę, że tak. Ciężko mi teraz cokolwiek mądrego powiedzieć. Myślę, że chwilkę jednak potrwa zanim dojdzie do mnie, co zrobiłam.
Maja Chwalińska mimo tego, że jest dumą dla Polaków nie ukrywa smutku i niezadowolenia po tym, co wydarzyło się na korcie podczas finałowego meczu w turnieju French Open:
Nie będę ukrywać, że jestem smutna i zawiedziona troszkę tym, jak zagrałam, ale Mirra była dla mnie dzisiaj zbyt dobra. O wiele lepiej poradziła sobie z warunkami, jakie były dzisiaj na korcie, więc zdecydowanie zasłużyła.
Maja Chwalińska do kibiców: "Nie zasługuję chyba na to"
Maja Chwalińska podziękowała również za nieocenione wsparcie podczas całej jej przygody podczas turnieju Rollanda Garrosa. Po finale jednak rzekła:
Chciałabym gorąco wszystkim podziękować, nie wiem, co zrobiłam, nie wiem dlaczego tak się stało, nie zasługuję chyba na to jednak, ale no dziękuję Wam bardzo i czułam tę miłość i dziękuję, że mogłam z Wami też dzielić się tymi emocjami i mam nadzieję, że nie jest to mój ostatni taki turniej.
Gratulujemy Mai niesamowitego osiągnięcia i trzymamy kciuki za przyszłe sukcesy oraz dziękujemy za niezapomniane emocje.
Zobacz także:
- Finał Roland Garros: Maja Chwalińska kontra Mirra Andriejewa. Kto wygrał?
- Tak rodzice Mai Chwalińskiej zareagowali na awans córki do finału Roland Garros. Poruszające kadry
