We wtorek na Korcie Centralnym Wimbledonu Iga Świątek zameldowała się w drugiej rundzie, ale ten awans nie przyszedł spokojnie. Polka musiała przejść przez mecz pełen zmian tempa i nastrojów, by ostatecznie pokonać Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3. Gdy wszystko się skończyło, emocje nie zostały w szatni.
WIDEO…
Iga Świątek wygrała pierwszy mecz na Wimbledonie
Start wyglądał jak scenariusz idealny: pierwszy set szybko ustawił spotkanie pod dyktando Świątek. Wynik 6:1 sugerował pełną kontrolę i spokojne wejście w turniej. Tyle że Wimbledon lubi zaskakiwać - i ten mecz też to udowodnił.
W drugim secie rytm nagle się posypał. Townsend odwróciła sytuację, a Polka musiała szukać punktów na nowo: nie tylko w wymianach, ale też w swoim ustawieniu, spokoju i pewności zagrań. To był moment, w którym widać było, że rywalizacja robi się wymagająca, a każdy gem kosztuje więcej, niż wynikałoby z samego początku spotkania.
Trzeci set przyniósł kolejną zmianę. Świątek wróciła do meczu. Zwroty akcji i nierówne fragmenty sprawiły, że do samego końca trzeba było pilnować koncentracji - i własnej dyspozycji, bo chwilami to ona stawała się dodatkowym przeciwnikiem.
Iga Świątek zalała się łzami po wygranym meczu
Gdy padła ostatnia piłka, na twarzy Świątek było widać przede wszystkim ulgę. To nie był triumfalny gest po łatwym meczu, tylko reakcja kogoś, kto właśnie wyszedł z trudnej, trzysetowej historii. Chwilę później emocje przejęły kontrolę: tenisistka uroniła łzy i pozostawała wyraźnie poruszona także podczas przemowy na korcie.
Występ na miarę mistrzyni. Iga Świątek pokonuje trudną przeciwniczkę, Taylor Townsend, i rozpoczyna obronę tytułu od zwycięstwa
- czytamy we wpisie na profilu Wimbledonu.
Możecie zobaczyć, ile to zwycięstwo oznacza dla Igi
- dodano.
Mniej szczęścia miała inna młoda reprezentantka Polski. W swoim pierwszy meczu Maja Chwalińska nagle upadła na korcie.
Iga Świątek mogła liczyć na wsparcie taty i siostry
W tle tej historii był jeszcze jeden detal, który przykuwał uwagę kamer. Na meczu pojawili się ojciec tenisistki Tomasz Świątek oraz jej starsza siostra Agata. Oboje zasiedli w pierwszym rzędzie słynnej Loży Królewskiej, czyli najbardziej prestiżowej części trybun Wimbledonu, przeznaczonej dla specjalnie zaproszonych gości.
Realizacja transmisji wracała do ich ujęć jeszcze przed startem spotkania i kilkukrotnie w trakcie gry. Obecność rodziny w tak wyjątkowym miejscu była też mocno podkreślana w komentarzu Polsatu Sport, bo to nie jest sektor, do którego trafia się przypadkiem.
Zobacz także:
- Robert Lewandowski dołączył do Chicago Fire. Co z funkcją kapitana? Leo Messi może się martwić
- Maja Chwalińska zaskoczyła zdjęciem w białej sukience. Tak wypoczywa po sukcesie

















