Ewa Woydyłło przeprasza Igę Świątek po kontrowersyjnej wypowiedzi o jej formie w podcaście "Return". Psycholożka wcześniej podtrzymywała swoje słowa, ale po kilku dniach wycofała się i przyznała, że jest jej wstyd. W rozmowie mówi o skrusze i żalu oraz o tym, że przekroczyła granice.

WIDEO

player placeholder

Ewa Woydyłło wywołała burzę słowami o Idze Świątek

Wszystko zaczęło się od rozmowy w podcaście „Return”, gdzie Ewa Woydyłło, znana psycholożka i prywatnie osoba śledząca tenisowe wydarzenia, oceniła formę Igi Świątek wyjątkowo ostro. Wypowiedź szybko stała się tematem gorących dyskusji. W mediach i w internecie dominowało oburzenie, bo padły sformułowania uderzające nie w sportowe wyniki, ale w samą zawodniczkę.

Woydyłło sugerowała m.in., że tenisistka jest przestraszona i ma ograniczoną świadomość tego, co dzieje się wokół niej, a przy okazji wskazywała na obecność wielu osób w jej otoczeniu. Ta mieszanka mocnych ocen i psychologizowania w publicznej rozmowie sprawiła, że temat przestał dotyczyć samego kortu, a zaczął dotykać granic komentowania czyjegoś zdrowia psychicznego i kompetencji.

Zobacz także:

Nie trzeba było długo czekać. Te słowa o Idze Świątek wywołały burzę w mediach. Głos zabrała m.in. Justyna Kowalczyk, która stwierdziła, że nie zamierza śledzić dalej publicznych wypowiedzi Ewy Woydyłło.

Rozmowa z Ewą Woydyłło zniknęła z sieci. Terapeutka przeprosiła Igę Świątek

Po emisji podcastu Woydyłło była pytana o odbiór swoich słów i początkowo nie widziała w nich niczego niewłaściwego. Podkreślała, że nie miała intencji okazywania pogardy i nie rozumiała skali zamieszania. Ten etap tylko podbił temperaturę dyskusji, bo dla wielu osób brzmiał jak twarde trzymanie się raz postawionej tezy.

Kilka dni później narracja się zmieniła. W rozmowie z serwisem Sportowe Fakty WP Woydyłło wycofała się z wcześniejszych ocen i przeprosiła Igę Świątek. Przyznała, że odczuwa wstyd z powodu tego, co powiedziała, i że chciałaby naprawić sytuację, choć nie wie, jak konkretnie mogłaby to zrobić. Zaznaczyła też, że jej intencją było przekazanie czegoś innego, niż wybrzmiało.

Przyznam, że dzisiaj jest mi wstyd za moją wypowiedź. Chciałabym to naprawić, ale nie wiem, co mogę zrobić. Chciałam wyrazić zupełnie coś innego. Przyznam, że dzisiaj czuję się dokładnie tak samo, jak wypowiedziałam się o Idze. Jestem głupiutka i wystraszona
- powiedziała Woydyłło.

Woydyłło odniosła się również do słów wypowiedzianych pod adresem Aryny Sabalenki. Przyznała, że przekroczyła granice.

Jestem skruszona i naprawdę żałuję tych słów
- dodała.

Zobacz także:

Zwrot ws. Igi Świątek. „Jest mi wstyd”, padło publiczne wyznanie
AKPA