Reklama

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta poznali się na planie programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Uczestnicy zdecydowali się na wzięcie udziału w eksperymencie i powiedzieli sobie "tak", chociaż zupełnie się nie znali. Ich relacja nie była idealna. Po ślubie napotkali pierwsze problemy. Z czasem pojawiło się jednak także uczucie. Para postanowiła kontynuować relację poza kamerami i doczekała się syna. Związek uczestników nie przetrwał jednak próby czasu. Publicznie wspominali o tym, że nie mają dobrej relacji, a Łukasz oskarżał Oliwię o alienację rodzicielską. Mimo burzliwej przeszłości jakiś czas temu uczestnicy wrzucili do sieci wspólne nagranie, które pokazało, że potrafili się ze sobą dogadać i budują relację na nowo. Porozmawialiśmy o tym momencie z Oliwią.

Oliwia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" o rodzinie. Tak bliscy zareagowali na nagranie z Łukaszem

Oliwia i Łukasz ze "ŚOPW" rozstali się z hukiem, ale po latach znaleźli jednak wspólny język. W rozmowie z nami Oliwia przyznała, że opublikowanie wspólnego wideo z Łukaszem nie było zaplanowane. Uczestnicy "Ślubu od pierwszego wejrzenia" spontanicznie nagrali, jak spędzali czas i oglądali programy telewizyjne.

To wyszło bardzo spontanicznie, bo przyszedł taki moment w końcu w naszej relacji, że zakopaliśmy topór wojenny i chciałam pokazać swojej rodzinie, jak wygląda teraz nasza relacja. Więc ja mówię, gdzieś tam coś leciało w tle. Ja mówię: ''Boże, jakbym teraz nas nagrała''. Zrobiłam to w końcu, nagrałam nas, jak siedzimy przed tym telewizorem, oglądamy ten program, te nasze komentarze
zaczęła Oliwia.

Uczestniczka przyznała, że jej rodzina była mocno zaskoczona, gdy zobaczyła ją z Łukaszem.

Ja to wysłałam najpierw do mojej siostry. I ona mówi: ''Nie wierzę, że po tylu latach, że potraficie siedzieć obok siebie i patrzeć na siebie z takim szacunkiem, żartować ze sobą''. I ja mówię: ''Ja też jestem zaskoczona tą całą sytuacją''
dodała.

Co jeszcze o Łukaszu powiedziała nam Oliwia? Więcej w naszym materiale wideo.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...