Marcin Wrona to znany polski dziennikarz, od ponad dwóch dekad związany ze stacją TVN, gdzie pełni funkcję korespondenta w Stanach Zjednoczonych. Na co dzień relacjonuje najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne zza oceanu, a w mediach społecznościowych chętnie pokazuje kulisy swojej pracy. Od czasu do czasu dzieli się także fragmentami życia prywatnego. Ostatnio przekazał niespodziewanie smutną wiadomość. Czeka go operacja. 

WIDEO

player placeholder

Marcin Wrona wylądował w szpitalu. "Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból" 

Dziennikarz TVN od dłuższego czasu zmagał się z przykrymi dolegliwościami. 13 lipca wrzucił na swój profil nagranie ze szpitalnego łóżka. 

 Nie będę oszukiwał ani siebie, ani państwa. Boję się. Strach jest, ale właśnie lekarz chirurg powiedział, że gdybym się nie bał, to znaczy, że coś by tutaj było nie tak. A chcę wreszcie normalnie chodzić. Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból i podobno wymiana stawu kolanowego to nic wielkiego  - mówił. 

W dalszej części Wrona zwrócił się do swoich obserwatorów. 

Zobacz także:

Proszę za mnie trzymać kciuki i proszę o siebie dbać - przekazał dziennikarz. 

Marcin Wrona może liczyć na wsparcie swoich obserwatorów. Pod wpisem lawina komentarzy 

Wrona cieszy się w sieci całkiem sporą popularnością. Na Instagramie obserwuje go prawie 36 tys. osób. Jego relacje ze Stanów Zjednoczonych spotykają się z ogromnym zainteresowaniem. Widzowie TVN doceniają jego zaangażowanie i profesjonalizm. Nic więc dziwnego, że najnowsze nagranie wywołało takie poruszenie. W komentarzach od razu zaroiło się od słów wsparcia. 

W styczniu tego roku miałam wymianę stawu kolanowego i naprawdę nie ma się czego bać. Umierałam ze strachu, a teraz żałuję stresu. 2 lutego 2027 roku idę na wymianę drugiego kolana. Życzę szybkiego powrotu do chodzenia i trzymam kciuki! 

Ma Pan rację, nic wielkiego. Mam wymienione oba kolana, po 2 tygodniach chodziłam bez kul i bólu. Proszę się nie poddawać, ładnie rehabilitować i wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam. 

Jest Pan naszym najlepszym dziennikarzem w USA, dlatego niech się Pan trzyma i szybko dochodzi do siebie, a potem koresponduje z jeszcze większą siłą! - pisali jego fani. 

Zobacz też: