Reklama

Gorąco wokół Filipa Chajzera nie stygnie od chwili, gdy w Internecie zaczęła krążyć informacja o jego relacji z 20-letnią partnerką. Temat przyspieszył, gdy para została zauważona podczas jednego z oficjalnych wydarzeń, a w sieci natychmiast ruszyła lawina komentarzy. 9 maja 2026 wieczorem Małgorzata Ohme zabrała głos na Instagramie, stając w obronie dziennikarza i porządkując pojęcia, które w dyskusji zaczęły padać zbyt lekko.

Małgorzata Ohme komentuje związek Filipa Chajzera z 20-latką

Ohme jasno oddzieliła dwie rzeczy: ocenę czyichś prywatnych wyborów od publicznego sądu, który jej zdaniem odbiera ludziom podstawową podmiotowość. Podkreśliła, że broni człowieka, a nie każdej jego decyzji i nie przedstawia tej relacji jako wzoru do naśladowania. To ważny szczegół w całym sporze, bo część internetowych reakcji poszła o krok dalej niż krytyka różnicy wieku.

W tle pojawiły się też krążące w sieci informacje, jakoby młoda partnerka prezentera miała nie kontaktować się z mamą i wyprowadzić się od rodziców. Tego typu wątki tylko dolały oliwy do ognia, a atmosfera zrobiła się tak gęsta, że w komentarzach zaczęto rzucać wyjątkowo poważnymi oskarżeniami.

Wczoraj stanęłam w obronie człowieka. Przyjaciela. Nie w obronie każdej jego decyzji. Nie w obronie relacji jako „modelu do naśladowania”. Stanęłam w obronie człowieka, którego od lat widzę pod ciężarem publicznego osądu, szyderstwa i hejtu. A pod tym postem pojawiły się komentarze, że „bronię groomingu”.
napisała.

Warto przypomnieć, że w sobotę Filip Chajzer pojawił się w „Halo tu Polsat” i odniósł się do afery wokół jego związku.

Ohme odpowiada na zarzut groomingu pod adresem Filipa Chajzera

Najmocniejszym punktem jej reakcji było odniesienie się do sugestii, że broni groomingu. Ohme nazwała taki zarzut nadużyciem i podkreśliła, że nie może przejść obok niego obojętnie, zwłaszcza że jako psycholożka widzi, jak łatwo w Internecie słowa tracą znaczenie, a potem wracają jako stygmat.

Przy okazji dowiedziałam się też, że powinnam oddać dyplom, że jako psycholog „skończyłam się” mniej więcej wczoraj wieczorem. Tym bardziej doceniam każdy komentarz, który moje intencje inaczej rozumie, każdy głos, który wie, kim jestem i co robię od lat dla innych. I dlatego postanowiłam odnieść się jeszcze do bardzo poważnego zarzutu, bo to jest nadużycie, na które pozwolić sobie nie mogę
napisała Ohme.

Właśnie dlatego w swoim wpisie dołączyła wyjaśnienie, czym grooming jest w sensie psychologicznym: to proces przygotowywania drugiej osoby do wykorzystania. W tej definicji kluczowe są mechanizmy wpływu, stopniowe przekraczanie granic i budowanie zależności, a nie samo hasło rzucone w emocjach pod zdjęciem czy newsem. Jej przekaz był prosty: jeśli używamy tak ciężkich pojęć, musimy rozumieć, co one oznaczają.

Pod wpisem Ohme pojawił się także komentarz Filipa Chajzera. Prezenter odniósł się do tonu części reakcji w Internecie, wskazując na mechanizm tłumu, który jego zdaniem potrafi odebrać człowiekowi prawo do decydowania o sobie i sprowadzić go do roli celu do publicznego okładania. W tej samej wypowiedzi podziękował Ohme za odwagę w zabieraniu głosu.

Czytaliśmy te komentarze. Najsmutniejsze były te odbierające człowieczeństwo i prawo decydowania samemu o osobie. Tłum daje sobie prawo do zrobienia z człowieka rzeczy. Bez uczuć i praw. Nie ważne, że nie znasz historii, nie ważne że sprawiasz ból. Ważne, że w imię swojej domniemanej racji możesz kogoś zgnoić i poczuć się z tym lepiej. Gosiu - szczerze jesteśmy bardzo wzruszeni Twoją odwagą
skomentował Chajzer.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...