To dlatego Krzysztof Gojdź sprzedał kliniki w USA. Nie musi już więcej pracować?
Krzysztof Gojdź w programie "Party u Simony" w Party.pl wyjawił, dlaczego zdecydował się na sprzedanie swoich klinik w Stanach Zjednoczonych. Co skłoniło go do takiej decyzji i czy rzeczywiście mógłby już więcej nie pracować? Zdobył się na szczere wyznanie.
Krzysztof Gojdź w rozmowie z Simoną Stolicką dla Party.pl postanowił opowiedzieć o swoich zawodowych decyzjach, które szybko obiegły polskie media. Z jakiego powodu postanowił pozbyć się swoich klinik w Stanach Zjednoczonych? Już wszystko jasne.
Krzysztof Gojdź tłumaczy się ze sprzedania klinik w USA
Krzysztof Gojdź w programie "Party u Simony" wypowiedział się nie tylko na temat swojego rozstania. Został zapytany również o fakt sprzedania przez niego klinik w USA, co odbiło się szerokim echem w polskich mediach. W rozmowie z Simoną Stolicką wyznał, że decyzję o rezygnacji z tej części swojego biznesowego życia podjął ze względu na wypalenie zawodowe.
Ja już w pewnym momencie wypaliłem się zawodowo. Raz kiedyś w Polsce, wyjeżdżając do Stanów, i teraz drugi raz właśnie w Stanach, gdzie co miesiąc pomiędzy jednym a drugim wybrzeżem latając w cztery miejsca, plus jeszcze Warszawa - to jest absolutnie za dużo.
Krzysztof Gojdź podkreślił też, że zadbanie o własne zdrowie i dobrostan stało się dla niego teraz jeszcze większym priorytetem.
Stwierdziłem, że nie mogę tak ciężko pracować, mam też swoje lata, więc też musze złapać ten balans pomiędzy życiem zawodowym a życiem osobistym.
W wideo powyżej Krzysztof Gojdź wyznał też, co skłoniło go do zmiany życiowych priorytetów. Nie krył też tego, czy tak naprawdę nie musi już pracować, bo móc utrzymać się przez kolejne lata, a także wypowiedział się na temat jego uzależnienia od luksusu.
Zobacz także:
- Krzysztof Gojdź gorzko o swoich początkach. "Chodziłem w jednym swetrze". Kiedy zarobił pierwszy milion?
- Krzysztof Gojdź narzeka na ceny w Polsce. "Nie wiem, jak młodzi ludzie radzą sobie z utrzymaniem się"
Cały wywiad z Krzysztofem Gojdziem znajdziecie na naszym kanale na YouTube.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
