Krzysztof Gojdź na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych i to właśnie tam rozwija dużą część zarówno swojego prywatnego, jak i zawodowego życia. W programie "Paryt u Simony" zdecydował się otwarcie przyznać, dlaczego nawet nie myśli o osiedleniu się na stałe w Warszawie.

Krzysztof Gojdź powiedział to wprost o Polakach. Dlatego nie chce mieszkać w Warszawie

W rozmowie dotyczącej przeprowadzek Krzysztofa Gojdzia po Stanach Zjednoczonych Simona Stolicka postanowiła zapytać, czy być może w nowym etapie swojego życia myślał o zamieszkaniu w Warszawie, co na celebryta bardzo szybko odparł do dziennikarki:

Nie, oj nie życz mi tak źleskwitował Gojdź.

W kolejnych słowach przyznał, że choć pała miłością do ojczyzny, to mentalne podejście części rodaków do życia sprawia, że nie wyobraża sobie powrotu do Warszawy na stałe.

Zobacz także:

Ja kocham Warszawę, kocham Polskę. Bardzo lubię też część Polaków, ale jednak mental tych Polaków niestety nie gra z moim mentalem. Dalej ja czuję się trochę (...) amerykańskiwyznał Krzysztof Gojdź.

Dom Krzysztofa Gojdzia został obrabowany

W tej samej rozmowie z Party.pl Krzysztof wspomniał również o grabieży jego domu, jakiej doświadczył, mieszkając w Miami. Jak sam przyznał, choć kiedyś jego okolica należała do bezpiecznych, dziś kradzieże są tam na porządku dziennym, a ich ofiarami stają się również gwiazdy światowego formatu, jak na przykład Brad Pitt.

Tego typu grabierze nie były na porządku dziennym, a teraz są. (...) Wiele gwiazd, na przykład Brad Pitt, zostało obrabowanych. To jest miasto bardzo niebezpieczne terazpowiedział Gojdź.

W wideo powyżej Krzysztof Gojdź zdradził też, kto z gwiazd Hollywood zamieszkiwał w jego sąsiedztwie i odniósł się do medialnych doniesień o sprzedaży przez niego willi w Stanach Zjednoczonych za 12 milionów złotych. Jak jest naprawdę? W trakcie rozmowy Krzysztof Gojdź zdradził też, że znowu jest zakochany.

Zobacz także:

Cały wywiad z Krzysztofem Gojdziem znajdziecie na naszym kanale na YouTube. Link TUTAJ.

Krzysztof Gojdz
fot Adam Jankowski/REPORTER /

Krzysztof Gojdź