Krzysztof Gojdź o zabiegu za 165 tysięcy. Tłumaczy się też ze swoich zębów
Krzysztof Gojdź poruszył temat swojej metamorfozy. Niedawno poddał się liflingowi twarzy: "Faktycznie widzę już docelowy efekt". Wspomniał również o nieciekawej sytuacji, która spotkała go na jednej ze ścianek.
Krzysztof Gojdź nie ukrywa, że nie tylko świadczy usługi z zakresu medycyny estetycznej ale jednocześnie sam im się poddaje, by zadbać o dobrą kondycję swojego działa. Teraz w wywiadzie "Party u Simony" opowiedział o swoich estetycznych poprawkach.
Krzysztof Gojdź o liftngu 165 tysięcy
Krzysztof Gojdź wydał 165 tysięcy na lifting. W rozmowie z Simoną Stolicką dla Party.pl opowiedział o szczegółach swojej przemiany:
Finalny efekt po liftingu widzimy właśnie po ok. roku, więc pierwszy efekt był naprawdę wow, później średnio, ale teraz faktycznie widzę już docelowy efekt, efekt na którym mi na zależało.
Wypowiedział się także na temat swojego nowego uśmiechu:
Ja też zostałem skrytykowany przez media, pamiętam, że na którejś ze ścianek fotograf aż zbliżył się aż ze swoim aparatem do mojego uzębienia na 5 cm, to naprawdę było przegięcie. Świeciło po oczach, ale to były tymczasówki, faktycznie za białe zęby, teraz mam już docelowe. Oczywiście w tym świetleniu one będą wyglądać na za białe, ale w normalnym oświetleniu wyglądają bardzo fajnie, są dopasowane do mojej twarzy i karnacji.
Poruszył także temat swoich włosów i ust. Zobaczcie, co zdradził nam Krzysztof Gojdź.
Zobacz także:
- Krzysztof Gojdź znowu jest zakochany: "Ma 21 lat". Tylko nam zdradził prawdę
- Rozenek wypaliła w sprawie nowej partnerki Chajzera. Nie krył oburzenia. „Co to jest za pytanie”?
Cały wywiad dostępny tutaj:
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
