Choć przez "Dzień dobry TVN" co jakiś czas przechodzą wielkie zmiany, jedno się nie zmienia. Marcin Prokop i Dorota Wellman to duet, który jest nie do ruszenia. Para prezenterów stała się symbolem porannego programu TVN. Czy to możliwe, że przez blisko 20 lat współpracy nie pokłócili się ani razu? Czy czasem myślą o tym, by od siebie odpocząć? A może brali pod uwagę zmianę programowego partnera?

Marcin Prokop szczerze o konfliktach z Dorotą Wellman w "Dzień dobry TVN"

Podczas wywiadu z naszą reporterką Marcin Prokop przypomniał, że jego kariera w telewizji była niespodzianką, ponieważ z wykształcenia jest ekonomistą. Zanim trafił do studia "Dzień dobry TVN", pracował m.in. w banku.

Nie wiem. Byłem zawsze przekonany, że moja przygoda z telewizją skończy się, zanim się na dobre zacznie. Jestem człowiekiem, który skończył finanse, pracował w banku, potem pracował w różnych gazetach. Byłem człowiekiem od klawiatury, a nie od kamery. Przez wiele lat pracy na antenie miałem trochę poczucie, że jestem takim Dyzmą na salonach. Że wszedłem nie w swój świat. Że to w ogóle jest nie moje. Że zaraz przyjdzie ktoś, kto powie: "dobra, gasimy światło, dziękujemy, koniec imprezy". Nagle, ani się obejrzałem, a minęło dwadzieścia parę lat i wciąż tu jestem. I jestem tym wciąż, szczerze mówiąc, tak samo zaskoczony.
- przyznał Marcin Prokop.

W dalszej części rozmowy nasza reporterka zapytała Marcina Prokopa, czy kiedykolwiek był zmęczony współpracą z Dorotą Wellman. Prowadzący "Dzień dobry TVN" przyznał, że choć jako duet mają blisko 20 lat doświadczenia, nie może sobie przypomnieć nawet jednego zgrzytu. Stwierdził, że są do siebie bardzo podobni i zgadzają się w kwestiach zarówno zawodowych, jak i prywatnych.

Zobacz także:

No, proszę cię. My i sprzeczki? W życiu. Jesteśmy obydwoje ludźmi bardzo cywilizowanymi i nawet, jak mamy różnicę zdań, potrafimy sobie podyskutować w kulturalny sposób. Nie było cichych dni, nie było fochów, nie było obrażania się. Próbuję sobie przypomnieć choć jedną taką sytuację i, szczerze mówiąc, kompletnie nic mi nie przychodzi do głowy. Zwłaszcza że też, to jest nudne niestety, ale o wielu rzeczach myślimy bardzo podobnie. Mamy podobny stosunek do wielu kwestii związanych z rzeczywistością telewizyjną, prywatną, polityczną, jakąkolwiek inną, więc nie bardzo jest się o co pokłócić, tak szczerze mówiąc. Także jesteśmy prawdopodobnie najbardziej nudną parą, jeśli chodzi o dynamikę relacji. Po prostu nieustająco się kochamy
- wyjaśnił Prokop.

Zobaczcie nasze wideo i sprawdźcie, co jeszcze zdradził nam Marcin Prokop.

Niedawno zapytaliśmy także Izabellę Krzan o jej debiut w porannym paśmie TVN w roli prowadzącej. Jak Izabella Krzan dostała się do "Dzień Dobry TVN"? Ujawniła nam prawdę.

Zobacz także:

Prokop wygadał się o konfliktach z Wellman w
Gałązka/AKPA