Powrót kultowego "Nigdy w życiu!" miał być świętem dla fanów, ale zamienił się w jedną z najgorętszych dyskusji tego lata. Podczas prezentacji jesiennej ramówki TVN Joanna Jabłczyńska potwierdziła, że nie wcieli się ponownie w Tosię, córkę Judyty, którą zagrała ponad dwie dekady temu. Aktorka nie kryła żalu, a jej słowa błyskawicznie obiegły sieć.
WIDEO…
Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w nowym "Nigdy w życiu". Ma żal do produkcji
Jabłczyńska otwarcie przyznała, że decyzja twórców była dla niej ogromnym ciosem.
Sama przyznaję, że do tej pory jest mi cholernie ciężko się z tym pogodzić
- powiedziała „Super Expressowi".
Aktorka nie ukrywała, że czuła się "totalnym pewniakiem" w obsadzie kolejnej części "Nigdy w życiu".
Przyznam szczerze, że myślałam, iż jestem totalnym pewniakiem, że to nie może się odbyć beze mnie. Niestety może
- dodała
W rozmowie z Plotkiem gwiazda poszła o krok dalej, krytykując brak publicznej informacji od produkcji o tym, że nie została zaangażowana do pracy na planie.
Nie miała produkcja odwagi sama powiedzieć tego, że nie zagram. (...) Ludzie liczą, że mnie tam zobaczą. Też bardzo na to liczyłam, więc zdecydowanie to nie jest wina po mojej stronie
- wyznała aktorka.
Powodów decyzji na razie nie chciała ujawniać, odsyłając pytania do produkcji. Ważne stanowiska zajęły też związane z produkcją pierwszej części "Nigdy w życiu" Danuta Stenka oraz Ilona Łepkowska.
Danuta Stenka i widzowie oburzeni decyzją produkcji nowego "Nigdy w życiu"
Wiadomość poruszyła nie tylko fanów, ale i samą Danutę Stenkę, która ponownie zagra Judytę. Jabłczyńska w rozmowie z Kozaczkiem zdradziła, że miała okazję porozmawiać ze swoją filmową mamą.
Nawet Danusi się inwektywy wymknęły. Zachowała się z ogromną kulturą, której się po niej spodziewałam (...), ale z jej ust to poezja. Rozmawiałam z nią, bo uwierzcie mi, że na tyle, na ile mogłam, po prostu walczyłam
- opowiedziała Jabłczyńska.
W sieci zawrzało. Pod publikacjami o obsadzie pojawiła się fala rozczarowanych komentarzy.
Dla nas zawsze będziesz tą właściwą Tosią.
Nie oglądam bez Ciebie.
Totalnie smutne to, co się wydarzyło, jesteśmy z Tobą
- pisali internauci.
Solidarność z aktorką okazały też jej koleżanki z branży, m.in. Iga Krefft, Julia Kamińska i Barbara Kurdej-Szatan. Jedna z internautek założyła nawet petycję „NIGDY W ŻYCIU nie zmieniaj aktora - JOANNA JABŁCZYŃSKA jedyna Tosia". Sama Jabłczyńska ostudziła jednak zapał fanów.
Kochani, bardzo doceniam, ale to nic nie da. Muru głową nie przebijemy
- napisała na InstaStories.
Ilona Łepkowska nie rozumie decyzji twórców nowego "Nigdy w życiu"
Głos zabrała również Ilona Łepkowska, scenarzystka i producentka "Nigdy w życiu!" z 2004 roku. W obszernym wpisie w mediach społecznościowych, który Jabłczyńska udostępniła u siebie z krótkim "Dziękuję", nie kryła zaskoczenia.
Bardzo, bardzo przykre... Szczerze - kompletnie nie rozumiem tej decyzji. Nie mam nic wspólnego z "Nigdy w życiu 2", nawet nie wiem, czy taki tytuł nosić będzie realizowany obecnie film
- napisała.
Na koniec dodała też wymowne zdanie:
Mówi się czasem, że nie zmienia się zwycięskiego składu... Ale może producenci uważają, że to powiedzenie nie ma sensu?
A jak całą sytuację tłumaczy Katarzyna Grochola będąca autorką oryginalnych tekstów, na podstawie których powstała pierwsza część "Nigdy w życiu!" i właśnie powstaje kontynuacja tytułu?
Katarzyna Grochola zabrała głos ws. braku Joanny Jabłczyńskiej w nowym "Nigdy w życiu"
Do zamieszania odniosła się wreszcie Katarzyna Grochola, która osobiście dogląda prac nad filmem. Pisarka konsekwentnie podkreśla, że powstająca produkcja, oparta na piątej części cyklu "Żaby i anioły", zatytułowanej "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później", nie jest bezpośrednią kontynuacją hitu z 2004 roku, choć wracają w niej ci sami bohaterowie.
Zapytana o brak Jabłczyńskiej, Grochola zwróciła uwagę na historię postaci.
Tośkę grały trzy aktorki: Joasia Jabłczyńska, Maria Niklińska i Ula Brzydula [Julia Kamińska — przyp. red.], prawda? W trzech różnych ekranizacjach. Więc trudno mi się do tego na razie ustosunkowywać
- powiedziała "Super Expressowi".
Pisarka nawiązała do filmu "Nigdy w życiu" (2004), filmu "Ja wam pokażę!" (2006) oraz serialu o tym samym tytule (2007).
Zaznaczamy, że w drugiej części "Nigdy w życiu!" miał też zagrać Jan Frycz.
Zobacz także:
- Joanna Jabłczyńska poprowadzi nowy program. U jej boku pojawi się popularny aktor
- Gwiazdy żegnają Jana Frycza. Małaszyński, Kożuchowska, Jabłczyńska, Żulczyk i inni. Trudno powstrzymać łzy


Katarzyna Grochola również wzięła udział w 11. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Miała wówczas 53 lata. W parze z Janem Klimentem zajęła trzecie miejsce, odpadając przed finałem.



















