Jan Frycz nie żyje. Legendarny aktor odszedł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. Jego śmierć pogrążyła w smutku najbliższych oraz przyjaciół i znajomych z artystycznego środowiska. W poruszających słowach pożegnali go między innymi Paweł Małaszyński, Małgorzata Kożuchowska, Joanna Jabłczyńska i Jakub Żulczyk.
WIDEO…
Paweł Małaszyński żegna Jana Frycza
Wśród gwiazd, które pożegnały Jana Frycza, znalazł się Paweł Małaszyński. Aktor pożegnał legendarnego artystę w osobistym wpisie w mediach społecznościowych. Wspomniał wspólną pracę przed kamerą i podkreślił, że samo obserwowanie Frycza na planie było cenną lekcją aktorstwa.
Są ludzie, o których trudno mówić w czasie przeszłym. Janku… Miałem szczęście stanąć z Tobą przed kamerą. Patrzeć, jak pracujesz. Słuchać Cię. Być obok. Byłeś jednym z tych aktorów, przy których człowiek przypominał sobie, dlaczego kiedyś zapragnął wykonywać ten zawód. Nie trzeba było wielkich słów. Wystarczała Twoja obecność, spojrzenie, cisza między zdaniami - zaczął.
W swoim wpisie Paweł Małaszyński nie skupił się jedynie na dorobku artystycznym Jana Frycza. Zwrócił uwagę przede wszystkim na człowieka, którego zapamięta jako wyjątkowego kolegę i nauczyciela.
Dzisiaj ta cisza znaczy już coś zupełnie innego. Zostają role. Zostają obrazy. Zostaje głos. Zostaje też śmiech i wspomnienie chwil, których nie zapisywała żadna kamera. Ale dla tych, którzy mieli szczęście Cię spotkać, zostanie przede wszystkim człowiek. Dziękuję Ci za każde nasze spotkanie. Za wspólną pracę. Za śmiech. Za to, czego mogłem się od Ciebie nauczyć, nawet wtedy, kiedy po prostu stałem obok i patrzyłem. Nie umiem powiedzieć „żegnaj”. Więc powiem tylko: Do zobaczenia, Janku. Gdzieś po drugiej stronie kulis - dodał.
Małgorzata Kożuchowska żegna Jana Frycza
Swoim wspomnieniem na temat aktora podzieliła się również za pośrednictwem mediów społecznościowych Małgorzata Kożuchowska. W poruszających słowach aktorka wspomniała o jego wyjątkowym talencie i niezwykłej osobowości. Podkreśliła także, jak inspirująca i fascynująca była praca u jego boku.
To nie prawda, że nie ma ludzi niezastąpionych! Jana Frycza nie da się zastąpić. Był absolutnie wyjątkowy. Wybitny. Przenikliwie inteligentny, obdarzony wielkim talentem wnikania w dusze swoich bohaterów. Zawsze szukał głębiej wnikliwiej zaskakująco celnie. Praca z nim była fascynująca. Inspirował, pobudzał do myślenia czasem onieśmielał, ale chciało się dotrzymać mu kroku! - napisała.
W swoim wpisie nie kryła tęsknoty i żalu.
Obok Janka nie można było po prostu przejść, trzeba się było/chciało się zatrzymać. Gdybym wiedziała, że był to ostatni raz… Janku będę za Tobą tęsknić. Już tęsknię - zakończyła swój wpis.
Joanna Jabłczyńska żegna Jana Frycza
Jana Frycza pożegnała również Joanna Jabłczyńska, która w filmie "Nigdy w życiu" wcieliła się w jego córkę. Do poruszającego wpisu aktorka dołączyła fragment produkcji, w którym wystąpiła u boku legendarnego aktora.
Coraz trudniejszy ten rok. I już nie ma jak powiedzieć na planie „Tato, choooo” - czytamy.
Kamil Nożyński żegna Jana Frycza
Kamil Nożyński również pożegnał Jana Frycza w mediach społecznościowych. Aktorzy spotkali się na planie serialu "Ślepnąc od świateł", w którym Frycz stworzył jedną ze swoich najbardziej pamiętnych ról. Nożyński wspomniał nie tylko o wspólnej pracy, ale także o prywatnych spotkaniach i rozmowach z doświadczonym aktorem. Podkreślił, że rady Frycza dawały mu pewność siebie na początku jego aktorskiej drogi.
Janku! To zaszczyt, że mogłem razem z Tobą pracować. Uwielbiałem słuchać Twoich rad i brałem je bardzo głęboko do serca. Widzieliśmy się jakiś czas temu na herbacie i mieliśmy się umówić na następną. Nasze rozmowy przez telefon nie należały do krótkich. Jako "naturszczykowi" w świecie aktorskim dodawałeś mi pewności siebie swoimi słowami. Nie jestem w stanie w tym momencie nic więcej napisać. Dziękuję za wszystko! - napisał pod czarno-białym zdjęciem aktora.
Jakub Żulczyk żegna Jana Frycza
Swoimi słowami pożegnał Jana Frycza również Jakub Żulczyk, autor powieści "Ślepnąc od świateł". W swoim wpisie nawiązał do roli Daria, którą Frycz stworzył na podstawie napisanej przez niego postaci. Żulczyk podkreślił, jak ogromne znaczenie miała dla niego kreacja aktora. Nie ukrywał też żalu, że nie zdążył powiedzieć mu, jak wiele mu zawdzięcza.
Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym. Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję - napisał.
Adrianna Biedrzyńska żegna Jana Frycza
Jana Frycza pożegnała również Adrianna Biedrzyńska. Aktorka opublikowała w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie z artystą, dołączając do niego osobiste i pełne emocji słowa.
Takiego Cię zapamiętam. Wybitny aktor, cudowny kolega. Do zobaczenia Janku - brzmi wpis aktorki na Instagramie.
Anna Korcz żegna Jana Frycza
Jana Frycza pożegnała również Anna Korcz. Aktorka nie kryła smutku po odejściu cenionego artysty. W swoim wpisie zdecydowała się na zaledwie kilka słów, które jednak w wymowny sposób oddają jej emocje.
Janku… coś Ty nawyrabiał - napisała.
Swoje pożegnanie Jana Frycza zamieścił również Łukasz Maciejewski - krytyk filmowy i teatralny, a także wieloletni przyjaciel aktora.
Zobacz także:

















