Jan Frycz do ostatnich dni pozostawał aktywny zawodowo, a już 26 sierpnia miał pojawić się na planie kontynuacji kultowego "Nigdy w życiu!". Śmierć aktora postawiła jednak twórców filmu przed trudną decyzją dotyczącą jego bohatera, a głos w tej sprawie zabrała sama Katarzyna Grochola, autorka książki, na podstawie której powstaje produkcja.
WIDEO…
Jan Frycz miał wrócić na plan "Nigdy w życiu!". Aktor zmarł po walce z chorobą
Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 r. w wieku 72 lat. Informację potwierdził Teatr Narodowy. Aktor od dłuższego czasu zmagał się z ciężką chorobą i przechodził chemioterapię, ale nie rezygnował z pracy. Jeszcze kilka dni przed śmiercią uczestniczył w próbach do "Orestei" w Teatrze Narodowym. Warto przypomnieć, że pogrzeb Jana Frycza będzie miał charakter państwowy.
Zaledwie kilka dni po jego śmierci, 26 sierpnia, miał rozpocząć zdjęcia do filmu "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później". Ponownie wcieliłby się w Tomasza Kozłowskiego, byłego męża Judyty, w którą - tak jak przed laty - wciela się Danuta Stenka. Zdjęcia do produkcji już trwają w Warszawie, a premiery można spodziewać się prawdopodobnie w 2027 roku.
W pierwszej części hitu sprzed ponad dwóch dekad Frycz zagrał niewiernego męża Judyty. Teraz jego rola miała być raczej epizodyczna, ale sama obecność aktora o tak wielkim dorobku była dla twórców istotna.
Co dalej z postacią graną przez Jana Frycza?
Jak ustalił Pudelek, twórcy kontynuacji nie zamierzają uśmiercać bohatera Frycza. Rozważanych jest kilka scenariuszy. Jednym z nich ma być obsadzenie w tej roli innego aktora. W tym kontekście pojawiło się nazwisko Cezarego Pazury, który wcielał się w byłego męża Judyty w filmie "Ja wam pokażę!". Portal skontaktował się jednak z Edytą Pazurą, żoną aktora.
Nigdy nie było takiej propozycji - odpowiedziała.
Informator Pudelka podkreślił, że znalezienie następcy nie byłoby proste.
Jeśli nie uda się znaleźć nowego aktora, a to trudne, bo Jan Frycz postawił poprzeczkę wysoko i musiałby być ktoś z podobnym dorobkiem i szacunkiem aktorskim, to jest bardzo prawdopodobne, że zrezygnujemy z wątku Eksia. Rozmawialiśmy już o tym, że w sumie bohaterowie mogliby ograniczyć się do rozmawiania z nim przez telefon. Jego rola w filmie i tak była epizodyczna - przekazało źródło serwisu.
Katarzyna Grochola zabrała głos w sprawie obsady
Pudelek skontaktował się także z Katarzyną Grocholą. Pisarka zaznaczyła, że decyzje dotyczące obsady nie należą do niej.
Nic mi na ten temat nie wiadomo. Powiem coś więcej po zakończeniu zdjęć. Chciałam też powiedzieć, że ktoś do mnie napisał, co dalej z Tomaszem Kozłowskim. Pytam: Z kim?! Były mąż Judyty w moich książkach to Elsio. Nie ma imienia i nazwiska. Judyta też nie ma nazwiska, proszę dokładnie poczytać. Mieli może w poprzednim filmie, ale moi bohaterowie to Judyta i po prostu Elsio i tak o nich mówię - powiedziała Pudelkowi autorka.
Na razie decyzja dotycząca dalszych losów postaci pozostaje więc otwarta. Twórcy mają czas, by rozstrzygnąć, czy w filmie pojawi się nowy aktor, czy wątek zostanie zredukowany do minimum.
Zobacz także:
- Olga Frycz przerywa milczenie po śmierci ojca. Jej słowa wyciskają łzy
- Jan Frycz stracił kontakt z córką na niemal dekadę. Po latach Olga Frycz mu wybaczyła


















