Głośny spór między Katarzyną Grocholą a Joanną Jabłczyńską wokół nowej odsłony „Nigdy w życiu!” wciąż nie gaśnie. Pisarka po raz kolejny odniosła się do afery, tym razem podczas VI Festiwalu Herlinga-Grudzińskiego w Kielcach, a jej słowa błyskawicznie wywołały reakcję aktorki, która nie zamierzała pozostawić ich bez odpowiedzi.

WIDEO

player placeholder

Katarzyna Grochola tłumaczy spięcie z Joanną Jabłczyńską

W rozmowie z Magdaleną Rigamonti Katarzyna Grochola została zapytana, czy Joanna Jabłczyńska już w czerwcu wiedziała, że nie wystąpi w nowej wersji filmu.

Jeśli potwierdziła w Internecie i przeprosiła mnie, no to chyba tak - odpowiedziała pisarka.

Przypomnijmy, że cała sprawa zaczęła się od żalu aktorki, która ujawniła, że nie zagra w produkcji, i skrytykowała decyzję twórców. Grochola zapowiadała wcześniej nawet kroki prawne, argumentując, że część wypowiedzi rozpowszechnia nieprawdziwe informacje. Pisarka podkreślała też, że w postać Tosi wcielały się już trzy aktorki

Zobacz także:

Joanna Jabłczyńska, Maria Niklińska i Julia Kamińska - więc obsada nie jest kwestią przesądzoną z góry.

Pytana, dlaczego afera wybuchła właśnie teraz, Grochola wskazała na mechanizmy sieci.

Powiedział mi specjalista od algorytmów, że algorytm działa na naszych emocjach. Do tych emocji, które są prawdziwe i które tworzą prawdziwi ludzie, dochodzą boty, których nie odróżniamy. To znaczy, to można zrobić, ale jak jest na przykład 600 tys.... Nie wiem, trudno sprawdzić, proszę państwa, 600 tys. Ale ja się na tym nie znam - mówiła.

Pisarka dodała, że jej zdaniem widzowie „Nigdy w życiu!” tak bardzo pokochali dawnych bohaterów, że wiadomość o zmianach mocno ich dotknęła.

Nie może mi być żal, dlatego że ludziom jest żal. No taką decyzję podjęliśmy wszyscy po castingu... Poza tym jaki producent mówi, kto odpadł z castingu? No to musiałaby być jakaś wredna istota - stwierdziła.

Grochola, sama będąca producentką, zaznaczyła, że o obsadzie decyduje cały pion reżysersko-produkcyjny.

Ja też naprawdę rozumiem i wiem, że Joasi potrzebne było wsparcie. No szkoda, że to wsparcie zamieniło się też w jakąś nienawiść. Jeżeli ktoś jest rozczarowany czymś, no to na miłość boską, wesprzyjmy go jakoś - powiedziała.

Joanna Jabłczyńska błyskawicznie odpowiada Grocholi

Na reakcję aktorki nie trzeba było długo czekać. Joanna Jabłczyńska opublikowała wpis w mediach społecznościowych, w którym nawiązała do słów pisarki o algorytmach i botach.

Algorytmy i boty również widzę wpłacają na zbiórkę... - napisała.

Aktorka odniosła się w ten sposób do zbiórki na rzecz Fundacji Rak'n'Roll, którą uruchomiła po przeprosinach skierowanych do Grocholi. Akcja przerosła najśmielsze oczekiwania - pierwotny cel wynosił 50 tys. zł, a licznik szybko przekroczył 456 tys. zł od blisko 16 tys. wpłacających.

Drogie boty! Nawet jeśli po tym wszystkim padają takie słowa, to... jak grochem o ścianę. Pozostaje robić swoje - dodała, zachęcając obserwatorów do dalszego wsparcia fundacji.

Zobacz także:

Grochola wprost o spięciu z Jabłczyńską, aktorka od razu odpowiada
Instagram/joannajablczynska