Fani filmu "Nigdy w życiu!" od lat czekali na kontynuację produkcji. Nie tak dawno wyszło na jaw, że ich marzenie może się spełnić. Obecnie trwają prace nad drugą częścią filmu. W rolę Judyty ponownie wcieli się Danuta Stenka. Sporo emocji wywołał fakt, że w roli Tosi nie zobaczymy Joanny Jabłczyńskiej. Według medialnych doniesień ma zastąpić ją Agnieszka Żulewska. Ta decyzja spotkała się z ogromnym odzewem ze strony widzów, ale nie tylko. Głos w mediach społecznościowych zabierała także rozczarowana Joanna Jabłczyńska. Jej nowa publikacja nie pozostawia wątpliwości.
WIDEO…
Joanna Jabłczyńska z nową publikacją. Wbiła szpilę Katarzynie Grocholi
31 sierpnia pisaliśmy o tym, że Grochola zapowiada kroki prawne przeciwko Jabłczyńskiej. Pisarka stanęła w obronie Agnieszki Żulewskiej i opublikowała w sieci oświadczenie, które zdążyło już zniknąć z jej profilu.
Szanowni Państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę Państwa informować na bieżąco. Dobrego wieczoru! Katarzyna Grochola - pisała na Instagramie.
Joanna Jabłczyńska skomentowała wpis Grocholi i podziękowała fanom za wsparcie. To jednak nie wszystko. Aktorka udostępniła na InstaStories grafikę stworzoną przez inną użytkowniczkę, na której pojawił się wymowny napis:
Jak grochem o ścianę - czytamy.
Joanna Jabłczyńska o kontynuacji "Nigdy w życiu!". To dlatego nie wystąpi w drugiej części?
Niedawno na instagramowym profilu Joanny Jabłczyńskiej pojawiło się długie nagranie, na którym aktorka opowiedziała o kontynuacji "Nigdy w życiu!". Wyjawiła, że rzekomo spotkała się z reżyserem, jednak ostatecznie zadecydowano o angażu innej gwiazdy do roli Tosi.
I żeby wam nikt kitu nie wciskał, cieszę się, że jestem już w takim momencie w swoim życiu, że powiem to wprost, niezależnie od tego, jakie będą konsekwencje. Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim e-mailu, byłam na spotkaniu z reżyserem, były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań, poznałam potencjalnego mojego partnera do grania, a następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Ot tyle. Pewnie część z was podzieli moje zdanie, że tak robić nie można, natomiast, jak widać, produkcja uznała, że właśnie tak - opowiadała.

Zobacz także:
- Kaczorowska zareagowała na aferę ws. "Nigdy w życiu!". Wbiła szpilę Grocholi i zwróciła się do Jabłczyńskiej
- Internauta zarzucił Jabłczyńskiej, że dramatyzuje ws. "Nigdy w życiu!". Ta nie wytrzymała i dosadnie mu odpowiedziała

















