Joanna Jabłczyńska na minionej ramówce TVN w wywiadach przekazała druzgocącą dla wielu fanów polskiego kina informację. Nie kryła żalu, informując, że nie będzie jej dane zagrać Tosi w nowej części "Nigdy w życiu". Choć w wywiadach dla mediów wstrzymywała się od podania powodu takiej decyzji ze strony produkcji, dwa dni później postanowiła wyjawić wszystko w swoich mediach społecznościowych.
WIDEO…
Joanna Jabłczyńska nie zagra w "Nigdy w życiu". Wyjawiła powód
28 sierpnia 2026 roku Joanna Jabłczyńska udostępniła obszerne nagranie, które stworzyła już jakiś czas temu.
Nagrałam ten film wiele tygodni temu i zastanawiałam czy będę miała siłę je tu opublikować. Tośka zasłużyła na godne pożegnanie i naprawdę. Niezależnie od konsekwencji
- zasygnalizowała w opisie Jabłczyńska.
Aktorka pokazała odbiorcom urywki scen ze swoim udziałem w oryginalnym, pierwszym "Nigdy w życiu", po czym wyznała.
Gdyby ktoś wcześniej mi powiedział, że może powstać ekranizacja beze mnie, powiedziałabym krótko: nigdy w życiu. Nie ma drugiej tak lojalnej osoby wobec tej produkcji, która tak często wspomina "Nigdy w życiu", która jest zapraszana na dwudziestolecie "Nigdy w życiu", udziela wywiadów na ten temat i która przede wszystkim, kiedy otrzymała propozycję grania w drugiej części, "Ja wam pokażę", kiedy dowiedziałam się, że nie będzie aktorów z pierwszej części, lojalnie powiedziałam, iż w niej nie zagram
- zaczęła aktorka.
Jabłczyńska w końcu postanowiła postawić sprawę wprost i wyjawić, dlaczego nie dostała angażu w roli Tosi.
I żeby wam nikt kitu nie wciskał, cieszę się, że jestem już w takim momencie w swoim życiu, że powiem to wprost, niezależnie od tego, jakie będą konsekwencje. Mam scenariusz najnowszego filmu na swoim e-mailu, byłam na spotkaniu z reżyserem, były ze mną wstępnie ustalane terminy nagrań, poznałam potencjalnego mojego partnera do grania, a następnie otrzymałam telefon, iż podmiot, który wykłada bardzo duże pieniądze na najnowszą produkcję, ma swoją kandydatkę na Tośkę. Ot tyle. Pewnie część z was podzieli moje zdanie, że tak robić nie można, natomiast, jak widać, produkcja uznała, że właśnie tak.
W dalszej części nagrania aktorka nie kryła swoich emocji związanych z całą sytuacją. Postanowiła też pożegnać się z postacią Tosi w osobisty, wzruszający sposób.
Tak Joanna Jabłczyńska pożegnała się z postacią Tosi z "Nigdy w życiu"
W zakończeniu swojego nagrania Joanna Jabłczyńska postanowiła symbolicznie pożegnać się z postacią Tosi, nawiązując do słów bohaterki z filmu, które przez lata stały się kultowe w polskiej kinematografii.
Pozostaje nam godnie pożegnać Tośkę. I teraz już na serio mogę powiedzieć: "nie mów do mnie Tosiu". I jeszcze na koniec, żegnając się z tą postacią, bardzo wam dziękuję przez te wszystkie lata za miłe słowa dotyczące Tośki stworzonej przeze mnie. Dziękuję za wszystkie wiadomości dotyczące tego, że wasze dzieci mają na imię Tośka dzięki roli, którą stworzyłam w "Nigdy w życiu". (...) Nie wiem, czy będę miała siłę, żeby cokolwiek jeszcze na ten temat opublikować. Dzięki.
Przypominamy, że wyszło na jaw, kto ma zastąpić Jabłczyńską w "Nigdy w życiu".
Zobacz także:
- Jabłczyńska zabrała głos po burzy wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!". Powiedziała to o Szelągowskiej
- Jabłczyńska wie, kto zagra Tosię w nowym "Nigdy w życiu!". Padły gorzkie słowa o produkcji


















