Wiesław z "Sanatorium miłości" jest zakochany. Wspomniał o relacji z Teresą
Wiesław z "Sanatorium miłości" udzielił nowego wywiadu, w którym opowiedział o swojej codzienności. Jak się okazuje, uczestnik formatu odnalazł drugą połówkę. Wyjawił także, czy utrzymuje kontakt z Teresą, z którą dobrze dogadywał się przed kamerami.

Wiesław wystąpił w ósmej edycji formatu "Sanatorium miłości. Chociaż przyszedł do telewizji, aby przeżyć przygodę życia i poznać drugą połówkę, to nie wszystko poszło zgodnie z planem. Uczestnik zmagał się z problemami zdrowotnymi i zasłabł na planie. Opuścił program po zaledwie dwóch dniach. Teraz porozmawiał z tvp.pl i wyjawił, że obecnie czuje się bardzo dobrze i odczuwa pewien niedosyt związany z przedwcześnie zakończoną przygodą w "Sanatorium miłości". Chociaż nie odnalazł miłości na planie programu, to los uśmiechnął się do niego poza kamerami.
Wiesław z "Sanatorium miłości" jest w związku. Ujawnił szczegóły
Niedawno Stanisław z "Sanatorium miłości" mówił o drugiej połówce. Uczestnik formatu wciąż nie odnalazł wybranki. Tego samego nie można powiedzieć o Wiesławie, który wyjawił w najnowszym wywiadzie, że jest szczęśliwie zakochany.
Poznałem fantastyczną kobietę. Jest moją wielką miłością, moją przyjaciółką i niezwykle ważną osobą w moim życiu. (...) Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. To może zabrzmieć zaskakująco, ale znamy się już od kilku lat. Wcześniej była to jednak koleżeńska relacja. Ale pewnego dnia po prostu zaczęliśmy rozmawiać, a potem spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Aż w końcu pojawiło się uczucie. Tak w życiu często bywa
Wiesław wspomniał także o planach na przyszłość. Chociaż nie mieszka jeszcze z partnerką, to nie wyklucza takiej opcji.
Wiesław z "Sanatorium miłości" utrzymuje kontakt z Teresą? Nie do wiary, jak się zachowała
Podczas krótkiego udziału w programie Wiesław złapał wspólny język z Teresą. Uczestniczka przyznała, że senior wpadł jej w oko i obiecali sobie kontynuację znajomości poza kamerami. W najnowszym wywiadzie Wiesław wyjawił jednak, że nie doszło do spotkania. Nie ma żalu do koleżanki z "Sanatorium miłości".
Po programie próbowałem się z nią kontaktować i pisałem do niej, ale życie potoczyło się inaczej. To, co padło przed kamerami, nie znalazło później kontynuacji. Okazało się nieaktualne. Nie mam jednak do niej żalu. Wręcz przeciwnie. Bardzo miło ją wspominam. Myślę, że jest dobrym człowiekiem, choć sprawia wrażenie osoby, która wciąż szuka właściwej drogi

Zobacz także: