Reklama

Teresa z 8. edycji "Sanatorium miłości ponownie zabrała głos w sprawie głośno komentowanych fraszek, które zaprezentowała w jednym z odcinków programu. Każdy z tekstów dotyczył innego uczestnika, choć to jeden z nich wyjątkowo wzburzył internautów. Teraz Teresa dopisała kolejny rozdział tej historii, wyjawiając nieznane dotąd kulisy. Nie pozostawiła też mocnej krytyki telewidzów bez swoje komentarza, mocno zaznaczając, że nie wszystkie słowa telewidzów mogą być prawdą.

Teresa z "Sanatorium miłości" ostro podsumowała Mike'a

Widzowie "Sanatorium miłości" przez kilka odcinków obserwowali, jak Teresa i Mike zbliżają się do siebie z dnia na dzień. Na początku było widać wzajemną życzliwość, ale z czasem różnice między nimi zaczęły być dla nich coraz bardziej odczuwalne. Przełomowym momentem było wyrecytowanie przez Teresę fraszki jej autorstwa o uczestniku, która dotknęła mężczyznę. Napisano w niej o tym, że Mike jest m.in. niedojrzały emocjonalnie, błądzący i niegotowy na poważną relację.

Choć sam Mike już w trakcie programu nie udawał, że słowa Teresy nie dotykają jego uczuć, to uczestniczka show po miesiącach od zakończenia programu postanowiła opublikować w mediach społecznościowych pełną wersję fraszki o uczestniku:

Oto cała fraszka na tego człowieczka małego. Aż pięć kobiet Stasio miał, lecz na starość został sam. Myśli: imię na Mike zmienię, to na pewno się ożenię. Znalazł się więc w Konstancinie, szósta mu się nie wywinie. Klei się do wszystkich niczym plaster miodu, wszak biedny czułości nie zaznał za młodu. Jednak już ten miodzio trochę po terminie, każda kuracjuszka łukiem go ominie. Siedzi chłopczyk w kącie, obgryza pazurki, miało być tak pięknie, jest rozrywka z powtórki.

Choć fraszka z założenia miała być czymś lekkim w odbiorze, to internauci szybko wytknęli Teresie złośliwość. Jej reakcja na takie głosy odkryła kulisy show.

Teresa odpowiada na krytykę po "Sanatorium miłości". Tak było naprawdę

Pod opublikowaną całością fraszki Teresy o Mike'u, jedna z fanek "Sanatorium miłości' napisała: "czemu tak złośliwie...". Teresa nie pozostawiła takich słów bez konfrontacji, pisząc, że internautka prawdopodobnie inaczej oceniłaby jej poetycką twórczość, gdyby tak jak ona przeżyła wszystkie sytuacje w programie osobiście.

To jest bardzo delikatnie. Gdyby Pani tam była i poznała tego człowieka, to byłoby wiele gorsze zdanie na jego temat. No cóż co było minęło. Został niesmak. Na szczęście było tam jeszcze sporo fajnych ludzi
wyjaśniła Teresa z 'Sanatorium miłości'.

Widzieliście już, jak mieszka Teresa z "Sanatorium miłości"?

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...