Wiadomość o śmierci Bonnie Tyler była dużym ciosem dla wszystkich fanów jej muzyki. Druzgocące wieści potwierdziła rodzina ikony muzyki rozrywkowej. Walijska artystka po raz ostatni pojawiła się na londyńskiej scenie. Przed koncertem dzieliła się w internecie swoim entuzjazmem, a po występie zamieściła zdjęcia i podziękowała za szansę na udział w wydarzeniu.

WIDEO

player placeholder

Bonnie Tyler nie żyje

Świat muzyki pogrążył się w żałobie. Bonnie Tyler zmarła w wieku 75 lat. Legendarna wokalistka była znana z takich hitów jak "Total Eclipse of the Heart" oraz "Holding Out for a Hero". Informację o odejściu artystki przekazała jej rodzina, która poinformowała, że piosenkarka zmarła w szpitalu w Portugalii po chorobie, z którą zmagała się w ostatnim czasie.

Bonnie Tyler przez dekady zachwycała fanów charakterystycznym, zachrypniętym głosem, który stał się jej znakiem rozpoznawczym. Największą popularność przyniosła jej wydana w 1983 roku ballada "Total Eclipse of the Heart", która podbiła światowe listy przebojów. Artystka pozostawiła po sobie bogaty dorobek muzyczny, a jej twórczość na zawsze zapisała się w historii muzyki pop i rock.

Zobacz także:

Tak wyglądał ostatni koncert Bonnie Tyler

Bonnie Tyler 19 marca pojawiła się na scenie w Londynie podczas jednego z ostatnich koncertów swojej europejskiej trasy. Publiczność mogła usłyszeć największe przeboje artystki, a trwający około 90 minut występ zakończył się wyjątkowym finałem – bisem z wykonaniem kultowego utworu "Holding Out for a Hero".

Koncert spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem fanów, którzy podkreślali energię wokalistki i jej doskonałą dyspozycję sceniczną. Przed występem Bonnie Tyler dzieliła się w mediach społecznościowych radością z powrotu na scenę, a po koncercie publikowała zdjęcia z muzykami oraz osobami, które przyszły ją zobaczyć.

Dziękuję, Londyn - napisała w mediach społecznościowych.

Zobacz także: