Pogrzeb Grzegorza Miętusa został zorganizowany w Dzianiszu na Podhalu. W kościele parafialnym zgromadzili się bliscy, mieszkańcy i ludzie związani ze skokami narciarskimi, by pożegnać byłego reprezentanta Polski i trenera PZN.
WIDEO…
Pogrzeb Grzegorza Miętusa
W podhalańskiej świątyni w dzień pogrzebu Grzegorza Miętusa obok rodziny pojawili przyjaciele, sąsiedzi i osoby ze sportowego środowiska, które przez lata spotykały skoczka i trenera na zawodach, zgrupowaniach i treningach. Uroczystości odbyły się zgodnie z nekrologiem pokazanym przez żonę Grzegorza Miętusa.
Po mszy, która rozpoczęła się o godzinie 13:00, zaplanowano przejście na miejscowy cmentarz parafialny, gdzie nastąpiło złożenie ciała do grobu. Tak uczestnicy uroczystości pożegnali zmarłego w wieku 33 lat Miętusa, który zmarł nagle w sobotę 4 lipca 2026 roku, mając 33 lata.
Odszedłeś tak nagle, że ani uwierzyć, ani się pogodzić
- napisała w nekrologu żona Miętusa.
Na kilku zdjęciach wykonanych przez obecnego na miejscu reportera uwieczniono moment wniesienia trumny do drewnianej, charakterystycznej dla rejonu świątyni. W środku trumna Grzegorza Miętusa otoczona była żałobnymi wiązankami, obok których zgromadzenie zobaczyli wyeksponowane czarno-białe zdjęcie zmarłego.
Życie Grzegorza Miętusa
Grzegorz Miętus urodził się w 1993 roku w Zakopanem i był związany z klubami Start Krokiew oraz AZS Zakopane. W pamięci kibiców zapisał się jako zawodnik z podhalańskiego kręgu skoków, który od najmłodszych lat trenował dyscyplinę, by później wejść do rywalizacji na najwyższym poziomie.
Jednym z jego ważnych sukcesów był brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorów w drużynie z 2009 roku. Później pojawiły się starty w Pucharze Świata. Debiut na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, punkty zdobyte w Klingenthal i rekord życiowy 137,5 metra. Dla wielu to liczby, ale w środowisku skoków dobrze wiadomo, że są one świadectwem lat treningów, wielu startów i codzienności, w której treningi były czymś nieodzownym.
Po zakończeniu kariery sportowej w 2016 roku Miętus nie odszedł od skoków. Został trenerem w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego. Pracował jako trener bazowy i był członkiem sztabu juniorów. W praktyce oznaczało to regularną pracę z młodymi zawodnikami. Przygotowania, wyjazdy, rozmowy i budowanie fundamentów pod kolejne sezony. Właśnie za tę konsekwencję i zaangażowanie wiele osób kojarzy go równie mocno jak za sportowe starty.
Zobacz także:
- Szwagierka Grzegorza Miętusa podzieliła się przejmującym wyznaniem. "Nie potrafię się z tym pogodzić"
- Maciej Kot żegna Grzegorza Miętusa. Przed laty razem zdobyli brązowy medal na mistrzostwach świata




















