Reklama

Tragiczna śmierć Magdaleny Majtyki poruszyła całą Polskę. Aktorka zaginęła na początku marca, a 6 marca jej ciało odnaleziono w lesie w Biskupicach Oławskich. Trzy miesiące od dramatycznych wydarzeń prokuratura informuje, że mimo opinii z sekcji zwłok oraz badań toksykologicznych i histopatologicznych biegli nie wskazali przyczyny zgonu. Postępowanie wciąż jest w toku. Rzecznik prokuratury okręgowej we Wrocławiu, prok. Jakub Dłubacz, w rozmowie z mediami przekazał nowe wieści w sprawie.

Nowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. Prokuratura przekazała wieści

4 marca 2026 r. Magdalena Majtyka wyszła z domu we Wrocławiu, a wieczorem kontakt się urwał. Jak informował jej mąż "ostatni raz była widziana w środę wieczorem na południu Wrocławia w okolicach ulicy Karkonoskiej". Wiadomo również było, że porusza się granatowym Oplem Corsą. Po dwóch długich dniach poszukiwań nastąpił przełom. Po tym, jak 5 marca br. w lesie w Biskupicach Oławskich odnaleziono auto zaginionej aktorki ze śladami uderzenia w drzewo, następnego dnia kilkaset metrów od samochodu strażacy znaleźli ciało artystki.

Śledztwo dotyczące śmierci 41-letniej Magdaleny Majtyki toczy się w Prokuraturze Rejonowej w Oławie. Postępowanie prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, co oznacza, że śledczy skupiają się na wyjaśnieniu okoliczności tragedii, a nie na działaniach wobec konkretnej osoby. Jak wyznał w rozmowie z "Faktem" rzecznik prokuratury okręgowej we Wrocławiu, prok. Jakub Dłubacz, na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów.

Śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci pani Magdaleny Majtyki jest w toku i jest prowadzone w sprawie. Nie przedstawiono dotychczas nikomu żadnych zarzutów
- przyznał prok. Jakub Dłubacz w rozmowie z ''Faktem''.

Najmocniej wybrzmiewa jednak inna informacja: mimo zebranych dotąd opinii biegłych wciąż nie ma odpowiedzi na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną zgonu Magdaleny Majtyki. Dla wielu osób to właśnie ten element jest najbardziej wstrząsający. W sprawie, która od początku budzi emocje, nadal brakuje kluczowego punktu zaczepienia.

Sekcja zwłok i badania niczego nie przesądziły. Rusza kolejny etap śledztwa ws. śmierci Magdaleny Majtyki

Prokuratura zebrała już kilka podstawowych, a zarazem najważniejszych opinii: z sekcji zwłok wykonanej w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, a także opinie toksykologiczną i histopatologiczną. Mimo tego biegły nie był w stanie wskazać przyczyny śmierci. Właśnie dlatego śledczy zapowiadają kolejny krok: powołanie zespołu biegłych.

Prokuratura Rejonowa w Oławie uzyskała opinię z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z przeprowadzonej sekcji zwłok. Uzyskała również opinię toksykologiczną i opinię histopatologiczną. Biegły nie jest w stanie wskazać przyczyny śmierci pani Magdaleny Majtyki
- tłumaczył prok. Dłubacz.

Tragiczna śmierć Magdaleny Majtyki wstrząsnęła całą Polską

Magdalena Majtyka była związana z Wrocławiem i występowała zarówno w teatrze, jak i w telewizji. Widzowie kojarzyli ją m.in. z seriali "Na Wspólnej", "Ojciec Mateusz" czy "Pierwsza miłość". 4 marca 2026 roku wyszła z domu we Wrocławiu. Tego dnia kontaktowała się jeszcze z bliskimi i poruszała się samochodem, ale późnym wieczorem kontakt się urwał.

Dzień później, 5 marca, w rejonie Biskupic Oławskich odnaleziono zamknięty samochód aktorki ze śladami uderzenia w drzewo. 6 marca strażacy znaleźli ciało w lesie, kilkaset metrów od auta. Ta data widnieje w akcie zgonu.

Rodzina aktorki przekazała, że nie będzie udzielać szczegółów dotyczących postępowania. To prokuratura pozostaje jedynym źródłem oficjalnych informacji o stanie śledztwa.

Zobacz także:

Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka, fot. Instagram @majtykamagda
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...