Wojciech Szczęsny był ostatnio gościem podcastu Grzegorza Krychowiaka "W stylu Krychowiaka", tworzonego we współpracy z Radiem RMF FM. W szczerej rozmowie z byłym kolegą z reprezentacji bramkarz FC Barcelony otworzył się na temat swojego dzieciństwa oraz wrócił wspomnieniami do czasów, które miały ogromny wpływ na jego późniejsze życie i karierę. Szczęsny poruszył m.in. temat relacji ze swoim ojcem, Maciejem Szczęsnym. Piłkarz zdradził, że od najmłodszych lat czuł wobec niego lęk.
WIDEO…
Wojciech Szczęsny opowiedział o relacji z ojcem
Niedawno na ekrany trafił film dokumentalny o Wojciechu Szczęsnym, w którym piłkarz opowiedział o swojej karierze, życiu prywatnym oraz najważniejszych momentach, które ukształtowały go zarówno jako sportowca i człowieka. Wojciech Szczęsny o konflikcie z ojcem opowiadał już nie raz. W najnowszym wywiadzie Szczęsny rozwinął temat. Wrócił do czasów, kiedy próbował trenować indywidualnie pod jego okiem. Jak wspomniał, podczas zajęć miał zwracać się do niego formalnie - "panie trenerze".
Prawda jest taka, że cokolwiek tam się między nami nie działo, to między nami od małego była taka relacja, w której ja się boję ojca. Od kiedy pamiętam, do czasu kiedy jestem dorosłym człowiekiem. Chodziło o to, że ja najpierw się bałem ojca fizycznie, a potem jakiekolwiek były problemy, to ja się bałem skonfrontować z nim. To urosło do takiego poziomu, że w końcu pękło - przyznał bramkarz.
Krychowiak zapytał Szczęsnego, czy fakt, że jego ojciec był tak wymagający, miał wpływ na jego późniejszą karierę.
Możliwe. Tylko że pamiętaj też, że przez całe życie mój kontakt z ojcem nie był codzienny. Tata zawsze mieszkał w innym mieście, a potem, kiedy skończył karierę i był w Warszawie, to z kolei ja wyprowadziłem się z kraju. To nie było tak, że ja na co dzień miałem te wymagania. Powiem ci tak, kiedy wiedziałem, że tata przyjeżdżał do domu albo ja jechałem do taty, to u mnie się zaczynało, wiesz, spięcie. To nie było pozytywne doświadczenie. (...) Ja sobie obiecałem, że nigdy nie doprowadzę do tego, żeby mój syn się bał, bo tata przychodzi do domu - tłumaczył.
Wojciech Szczęsny o wychowywaniu się bez ojca
W wieku 23 lat Wojciech Szczęsny podjął decyzję o całkowitym zerwaniu kontaktu z ojcem. W tej samej rozmowie zdradził jednak, że ich relacje rozluźniły się już dużo wcześniej. Grzegorz Krychowiak zapytał go o to, czy nie brakowało mu ojcowskiego wsparcia.
Ja nie pamiętam taty w domu. Moi rodzice się rozwiedli, kiedy miałem pół roku, więc ja nie pamiętam taty w domu. Rzadko ci brakuje czegoś, czego nie masz na co dzień, więc chyba nie. (...) Dzisiaj wydaje mi się, że miło by było wychować się w takim pełnym domu, gdzie rodzice są razem, ale żeby było jasne, absolutnie ani mamie, ani tacie nie mam tego za złe. Rozumiem, że różnie się takie historie układają - mówił.
Zobacz też:
-
Marina i Wojciech Szczęśni dzielą się szczęściem. Pokazali wzruszające zdjęcia
-
Marina cała we łzach na Open'erze. Nie do wiary, co zrobił dla niej Szczęsny

















