Aneta Piotrowska, znana z programu "Taniec z Gwiazdami", znalazła się w centrum sporu z byłym reprezentantem Polski Jakubem Wawrzyniakiem i jego żoną Karoliną. Konflikt dotyczy wspólnego przedsięwzięcia biznesowego oraz rozliczeń finansowych. Sprawa trafiła na drogę sądową, a obie strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń i odpierają wzajemne zarzuty.

WIDEO

player placeholder

Poważne oskarżenia w stronę Anety Piotrowskiej z "Tańca z Gwiazdami"

Z relacji Jakuba i Karoliny Wawrzyniaków wynika, że zaangażowali się finansowo w projekt związany ze studiem "Mindsetbody", licząc na rozwój wspólnego przedsięwzięcia. Jak twierdzą, strony ustaliły zasady współpracy i podpisały stosowną umowę. Z czasem pojawiły się jednak rozbieżności dotyczące dalszej realizacji projektu, co ostatecznie doprowadziło do konfliktu. O całej sytuacji Jakub Wawrzyniak opowiedział w rozmowie z "Wyborczą".

Aneta przekonała moją żonę, aby zainwestowała w rozwój jej biznesu przeszło 200 tys. zł. Pieniądze miały zostać przekazane w gotówce. Podpisały umowę, w której zobowiązały się do zawiązania spółki. Ale po przekazaniu pieniędzy zaczęły się problemy. Aneta przestała przychodzić na zajęcia, odwlekała termin zawiązania spółki, a równocześnie zaczęły się jej wyjazdy na wakacje.

Według Wawrzyniaków sposób wykorzystania przekazanych środków odbiegał od pierwotnych założeń związanych z rozwojem działalności. W dokumentach sądowych wskazano, że część pieniędzy miała zostać przeznaczona na wydatki niezwiązane bezpośrednio z projektem. Jak podnoszą, przedsięwzięcie nie zostało zrealizowane w oczekiwanej formie, a studio zakończyło działalność. Tak o całym sporze opowiadał były sportowiec:

Zobacz także:

Ani złotówka z przekazanych pani Anecie pieniędzy nie została przeznaczona na rozwój studia tańca. Opinia biegłego wskazuje, że pieniądze nie zostały wykazane w działalności gospodarczej Anety ani nigdzie indziej. Spółka z moją żoną nie została zawiązana, pieniądze wyparowały, a działalność została wyciszona. Zachowanie pani Anety oceniam jako niesprawiedliwe i mocno krzywdzące.

Aneta Piotrowska przedstawia własną wersję wydarzeń w sporze z Wawrzyniakami

Aneta Piotrowska nie zgadza się z przedstawianymi wobec niej zarzutami. Jej pełnomocnicy wskazują, że inicjatywa nawiązania współpracy miała wyjść ze strony Karoliny Wawrzyniak, która deklarowała wsparcie w zakresie promocji i rozwoju działalności. Zdaniem strony tancerki zawarte porozumienie określało przede wszystkim zasady współpracy między stronami, nie zawierając szczegółowych zapisów dotyczących sposobu wydatkowania środków.

Przedstawiciele Piotrowskiej zwracają również uwagę na okoliczności towarzyszące konfliktowi, podnosząc, że ich klientka miała doświadczać nieodpowiednich zachowań ze strony Jakuba Wawrzyniaka. Podkreślają także, że na wcześniejszym etapie postępowania śledczy nie dopatrzyli się podstaw do dalszego prowadzenia sprawy. Dopiero po złożeniu odwołania zdecydowano o przeprowadzeniu dodatkowych czynności, w tym zasięgnięciu opinii biegłego, co pozwoliło na dalsze procedowanie sprawy.

Zobacz także: 

Aneta Piotrowska w
Paweł Wrzecion/AKPA