Doda nie żałuje bójki z Moniką Jarosińską. "Teraz zrobiłabym to 10 razy mocniej"
Głośny konflikt Dody i Moniki Jarosińska przed laty elektryzował opinię publiczną, a ich sprzeczka zakończona szarpaniną w jednym z warszawskich klubów odbiła się szerokim echem w całym kraju. Po latach wokalistka wróciła myślami do tamtych wydarzeń, dzieląc się swoimi refleksjami.

Ponad piętnaście lat temu wybuchł głośny konflikt między Dodą a Moniką Jarosińska, który z czasem przerodził się w otwartą konfrontację, zakończoną aferą. Od tamtej pory relacje między obiema gwiazdami pozostają napięte. Po latach temat ponownie powrócił, a wokalistka opowiedziała, czy z perspektywy czasu żałuje tego, co się wtedy wydarzyło.
Głośny konflikt Dody i Moniki Jarosińskiej
Konflikt, który przed laty wybuchł między Dodą a Moniką Jarosińską szybko stał się jednym z głośniejszych sporów w polskim show-biznesie. Według relacji medialnych zaczęło się od sprzeczki w jednym z warszawskich klubów, gdzie napięta atmosfera przerodziła się w fizyczną konfrontację. Obie strony przedstawiały własne wersje wydarzeń, jednak sprawa trafiła do sądu i przez długi czas była szeroko komentowana w mediach. Mimo upływu lat temat co jakiś czas powraca mediach.
Doda o bójce z Moniką Jarosińską
Monika Jarosińska poruszyła temat Dody w "Królowej przetrwania". Uczestniczka reality show opowiedziała, że tamte wydarzenia odcisnęły na niej ogromne piętno - twierdziła, że podczas zajścia została zaatakowana, a całe zdarzenie miało poważne konsekwencje dla jej życia i kariery. Jak wyznała, przez długi czas zmagała się z traumą i poczuciem utraty pewności siebie, podkreślając, że skutki tej sytuacji odczuwała jeszcze przez wiele lat.
Po latach do tamtych wydarzeń odniosła się również Doda, która jakiś czas temu wyznała, że stanęła w obronie swojego ówczesnego narzeczonego - Nergala. W rozmowie z Wirtualną Polską artystka wróciła wspomnieniami do głośnego incydentu i zdradziła, jak dziś, z perspektywy czasu, ocenia swoje zachowanie wobec koleżanki z branży oraz czy towarzyszy jej poczucie żalu.
Nergal był moją rodziną i podtrzymuję nadal to samo. Jeżeli ktoś będzie obrażał moją rodzinę, będzie miał takie same konsekwencje. I to niezależnie od mojej terapii. To jest kwestia mojego honoru, godności i moich granic
Doda nie zmieniła swojego stanowiska i jasno dała do zrozumienia, że nie żałuje tamtego incydentu. W swojej wypowiedzi podkreśliła nawet, że z dzisiejszej perspektywy zareagowałaby jeszcze bardziej stanowczo, czym jednoznacznie zasugerowała brak skruchy wobec sytuacji z udziałem Moniki Jarosińskiej.
Nie powiedziałam, że zrobiłabym to jeszcze raz, tylko że zrobiłabym to mocniej, bo ludzie zamiast wyciągać jakieś wnioski z takiego znęcania psychicznego, cały czas ubolewają, że dostali w pysk. I cały czas widzą skutek, a nie przyczynę
Zobacz także:
- Doda ostro o Wojewódzkim. Nie przebierała w słowach. Mocny komentarz o orientacji
- Doda wprost o kolejnym rozwodzie Michała Wiśniewskiego. "Wiem, że alter ego sceniczne..."
