Reklama

Wymiana zdań między Szymonem Majewskim a Małgorzatą Rozenek-Majdan rozpaliła Instagram po gali Top Charity z końcówki maja. Prezenterka pojawiła się na wydarzeniu inspirowanym kulturą Ghany w pomarańczowej stylizacji z mocnymi złotymi akcentami, nawiązującej do tradycji ludu Aszanti. Satyryk skomentował ją prześmiewczo, a odpowiedź Rozenek-Majdan przyszła szybko i była wyjątkowo stanowcza.

Szymon Majewski zakpił z Małgorzaty Rozenek-Majdan po gali charytatywnej. Poszło o sukienkę

Rozenek-Majdan wybrała kreację, która miała być hołdem dla dziedzictwa jednego z najważniejszych ludów Ghany. Postawiła na intensywny kolor sukni oraz złote dodatki kojarzone z bogatą tradycją biżuterii i symboliki regionu. W tle była też sama idea gali Top Charity, zorganizowanej przez Omenę Mensah i Rafała Brzoskę, gdzie wiele stylizacji było budowanych wokół tematu przewodniego.

Komentarz Majewskiego pojawił się w jego mediach społecznościowych i miał typowo satyryczny ton. Żart opierał się na celowym przerysowaniu, nawiązywał do opisu egzotycznych elementów rzekomo użytych w stylizacji, co w szybkim tempie zaczęło krążyć wśród obserwujących.

Małgorzata Rozenek na gali Top Charity miała suknię barwioną pyłem z ghańskich skał. To nie wszystko, też miała we włosach doczepy z kandyzowanych wodorostów z Nilu
przekazał Majewski.

Małgorzata Rozenek-Majdan nie wytrzymała. Odpowiedziała Majewskiemu

Następnego dnia rano Rozenek-Majdan zareagowała publicznie w komentarzu pod materiałem Majewskiego. Dała do zrozumienia, że rozumie konwencję żartu i ma do siebie dystans, ale w tym przypadku widzi wyraźną granicę między humorem a poniżaniem. Podkreśliła też, że w jej ocenie taki przekaz nie uderza jedynie w nią i jej męża.

Szymon, rozumiem żart. Naprawdę. Sama mam do siebie dystans i przez lata słyszałam o sobie rzeczy znacznie zabawniejsze, ale tym razem nie śmiejesz się tylko ze mnie i mojego męża. Ja przez wszystkie lata swojej obecności publicznej starałam się nie budować swojej pozycji kosztem innych. Nigdy nie pozwoliłam sobie na wyśmiewanie drugiego człowieka, jego wyglądu, stroju, marzeń czy wysiłku, który w coś włożył. Można się nie zgadzać, można krytykować, można mieć inne poczucie estetyki, ale jest granica między humorem a poniżaniem
przekazała celebrytka.

Według Rozenek-Majdan satyra uderza więc również w czyjś wysiłek i w intencję, która towarzyszyła powstaniu kreacji. Z jej perspektywy nie chodziło o kolejną efektowną suknię, tylko o świadome nawiązanie do tematu wydarzenia i o podkreślenie inspiracji kulturą Ghany. W swojej reakcji prezenterka zwróciła uwagę, że publiczne wyśmiewanie starań i pasji łatwo napędza atmosferę, w której ludzie zaczynają bać się wychodzić poza schemat.

Rozenek-Majdan podkreśliła, że jej strój był wyrazem szacunku wobec kultury Ghany, a jej zaangażowanie i dbałość o szczegóły miały zostać docenione także przez króla Aszanti. Tym samym spór zyskał drugi plan: przestał być wyłącznie internetowym docinkiem, a stał się dyskusją o tym, czy żart w social mediach może jednocześnie deprecjonować cudzą pracę i ideę, która stoi za twórczym wyborem.

Śmiejesz się z pracy projektantki, która włożyła w ten projekt talent i serce. Z mojego zaangażowania i chęci zrobienia czegoś wyjątkowego dla Omeny i Rafała. Kiedy publicznie wyśmiewamy ludzi za to, że się starają, angażują, robią coś z pasją albo wychodzą poza schemat, dokładamy swoją cegiełkę do kultury hejtu. I później dziwimy się, że ludzie boją się być odważni, twórczy albo po prostu inni
wyjaśniła.

Zobacz także:

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...
Loading...