Marta Nawrocka zwróciła się do Mai Chwalińskiej po French Open. Co napisała?
Tuż po finale Rolanda Garrosa w Paryżu pierwsza dama Marta Nawrocka zabrała głos w mediach społecznościowych. Pogratulowała polskiej tenisistce historycznego występu i napisała, że „cała Polska jest z ciebie dumna”, gdy Maja Chwalińska zakończyła turniej w meczu o tytuł na drugim miejscu.

6 czerwca 2026 roku, tuż po finale Roland Garros w Paryżu, emocje nie opadły nawet na chwilę. Maja Chwalińska zakończyła French Open bez pucharu, ale z wynikiem, o którym mówiła cała Polska. Właśnie wtedy w mediach społecznościowych odezwała się Marta Nawrocka, kierując do tenisistki krótkie, publiczne gratulacje.
Maja Chwalińska wicemistrzynią French Open
Maja Chwalińska w decydującym meczu zmierzyła się z Mirrą Andriejewą i przegrała 3:6, 2:6. Wynik nie przykrył jednak tego, co wydarzyło się wcześniej: Polka dotarła do finału turnieju, choć przed startem niewiele osób stawiało ją w gronie faworytek. To był występ, który w kilka dni zmienił narrację wokół jej nazwiska z „miłej niespodzianki” na „pełnoprawną bohaterkę sezonu”.
Droga do finału miała wyjątkową intensywność. Maja Chwalińska zaczynała od kwalifikacji, a potem krok po kroku odprawiała kolejne rywalki, budując w Paryżu swoją historię mecz po meczu. Nawet po porażce w finale ten turniej został nazwany historycznym osiągnięciem i jednym z największych sukcesów ostatnich lat w polskim tenisie. Mai Chwalińskiej publicznie pogratulowała Iga Świątek.
Marta Nawrocka o Mai Chwalińskiej po finale Rolanda Garrosa
Marta Nawrocka opublikowała krótki wpis, w którym podkreśliła wyjątkowość samego finału Roland Garros i zwróciła się do Mai Chwalińskiej wprost, gratulując jej występu. W przekazie wybrzmiała przede wszystkim duma i wsparcie dla zawodniczki.
Finał Roland Garros to coś wyjątkowego. Maju, cała Polska jest z ciebie dumna!
Finał w Paryżu przyciągnął uwagę nie tylko fanek i fanów tenisa. Na trybunach pojawiły się znane twarze, które dopingowały Chwalińską na żywo: Anja Rubik, Joanna Koroniewska i Marcin Dowbor, Monika Olejnik oraz Marcin Prokop. Wśród widzów zauważono też Brada Pitta, który oglądał mecz z partnerką młodszą o 30 lat.
I choć sport rządzi się prostą logiką zwycięstwa i porażki, tym razem równie głośno wybrzmiała inna wiadomość: Chwalińska wraca z Paryża nie z trofeum, lecz z czymś, co potrafi napędzić karierę równie mocno - powszechnym uznaniem i realnym przełomem.
Zobacz także:
- Finał Roland Garros. Maja Chwalińska zabrała głos po przegranej w finale
- Maja Chwalińska o finale Rolanda Garrosa: "Jestem smutna i zawiedziona tym, jak zagrałam"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.