Kacper Kuszewski o śmierci Pyrkosza Kacper Kuszewski o śmierci Pyrkosza Kacper Kuszewski, Witold Prykosz Małgorzata Kożuchowska, Kacper Kuszewski na pogrzebie Witolda Pyrkosza Kacper Kuszewski, Witold Pyrkosz
Kacper Kuszewski o śmierci Pyrkosza
1/5
Kacper Kuszewski o śmierci Pyrkosza

Kacper Kuszewski wspomina Witolda Pyrkosza! Wielki aktor zmarł 22 kwietnia 2017 roku. Choć od jego śmierci mija już 3 miesiące, gwiazdy serialu "M jak miłość", w którym grał od samego początku, wciąż odczuwają ogromny brak... 

Kacper Kuszewski tęskni za Witoldem Pyrkoszem

Kacper Kuszewski w serialu "M jak miłość" gra Marka Mostowiaka, ukochanego i jedynego syna Lucjana Mostowiaka. Panowie bardzo się lubili, Kacper traktował pana Witolda jako swojego mistrza. To Kuszewski miał zaszczyt przemówić na pogrzebie aktora w imieniu ekipy "M jak miłość". 

Dziś w rozmowie z "Faktem" Kuszewski mówi, że żal po śmierci serialowego ojca nie minął:

Bardzo czujemy jego brak. Śmierć pana Witolda była dla wszystkich ogromnie trudna. Zwłaszcza że przeżywaliśmy odejście Witolda dwukrotnie. Najpierw żegnaliśmy kolegę z planu. Następnie scenarzyści musieli pożegnać jego bohatera w scenariuszu. Nagrywanie odcinków, w których Lucjan Mostowiak umiera, jest naprawdę trudne. Sytuacja, gdy życie wchodzi nam w scenariusz, jest bardzo dziwna - mówi w "Fakcie" Kacper Kuszewski.

Odcinki "M jak miłość" z Witoldem Pyrkoszem będzie można oglądać jeszcze jesienią w TVP 2.

Zobacz: Co planują scenarzyści "M jak miłość" w związku z pogrzebem Lucjana Mostowiaka? Zdradza Teresa Lipowska!

2/5
Kacper Kuszewski o śmierci Pyrkosza
East News

Kacper Kuszewski i Witold Pyrkosz grali w M jak miłość od samego początku. 

3/5
Kacper Kuszewski, Witold Prykosz
ONS

Śmierć Witolda Pyrkosza była dla Kacpra Kuszewskiego ogromnym wstrząsem. 

4/5
Małgorzata Kożuchowska, Kacper Kuszewski na pogrzebie Witolda Pyrkosza
5/5
Kacper Kuszewski, Witold Pyrkosz
ONS/East News

Podczas pogrzebu Witolda Pyrkosza Kacper Kuszewski mówił:

(...) Wszyscy, którzy znali pana Witka, bądź z nim współpracowali, świetnie wiedzą, że większość z tych żartów nie nadawałaby się do zacytowania podczas dzisiejszej uroczystości. Sprawiało mu ogromną frajdę, takie balansowanie na granicy i sprawdzanie, jak daleko może się posunąć z tymi żartami, zwłaszcza w stosunku do pań. Uwielbialiśmy go za to! Robił to z ogromnym wdziękiem i był z tym mistrzem. Wiele żartów, które w ustach kogo innego uznane by już zostały za niestosowne, w jego wydaniu ciągle nas bawiło.