Kacper Kuszewski tęskni za Witoldem Pyrkoszem! "Przeżywaliśmy odejście Witolda dwukrotnie"


Kacper Kuszewski wspomina Witolda Pyrkosza! Wielki aktor zmarł 22 kwietnia 2017 roku. Choć od jego śmierci mija już 3 miesiące, gwiazdy serialu "M jak miłość", w którym grał od samego początku, wciąż odczuwają ogromny brak...
Kacper Kuszewski w serialu "M jak miłość" gra Marka Mostowiaka, ukochanego i jedynego syna Lucjana Mostowiaka. Panowie bardzo się lubili, Kacper traktował pana Witolda jako swojego mistrza. To Kuszewski miał zaszczyt przemówić na pogrzebie aktora w imieniu ekipy "M jak miłość".
Dziś w rozmowie z "Faktem" Kuszewski mówi, że żal po śmierci serialowego ojca nie minął:
Bardzo czujemy jego brak. Śmierć pana Witolda była dla wszystkich ogromnie trudna. Zwłaszcza że przeżywaliśmy odejście Witolda dwukrotnie. Najpierw żegnaliśmy kolegę z planu. Następnie scenarzyści musieli pożegnać jego bohatera w scenariuszu. Nagrywanie odcinków, w których Lucjan Mostowiak umiera, jest naprawdę trudne. Sytuacja, gdy życie wchodzi nam w scenariusz, jest bardzo dziwna - mówi w "Fakcie" Kacper Kuszewski.
Odcinki "M jak miłość" z Witoldem Pyrkoszem będzie można oglądać jeszcze jesienią w TVP 2.

East News
Kacper Kuszewski i Witold Pyrkosz grali w M jak miłość od samego początku.

ONS
Śmierć Witolda Pyrkosza była dla Kacpra Kuszewskiego ogromnym wstrząsem.

28-04-2017 WarszawaPogrzeb Witolda Pyrkosza w Gorze Kalwarii fot. P.Kibitlewski fot. P.Kibitlewski/ONS

ONS/East News
Podczas pogrzebu Witolda Pyrkosza Kacper Kuszewski mówił:
(...) Wszyscy, którzy znali pana Witka, bądź z nim współpracowali, świetnie wiedzą, że większość z tych żartów nie nadawałaby się do zacytowania podczas dzisiejszej uroczystości. Sprawiało mu ogromną frajdę, takie balansowanie na granicy i sprawdzanie, jak daleko może się posunąć z tymi żartami, zwłaszcza w stosunku do pań. Uwielbialiśmy go za to! Robił to z ogromnym wdziękiem i był z tym mistrzem. Wiele żartów, które w ustach kogo innego uznane by już zostały za niestosowne, w jego wydaniu ciągle nas bawiło.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.