Party Stories
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Kamil Durczok o publikacji Wprost
ONS
Newsy

Durczok odpowiada na publikację Wprost: Nigdy nie byłem molestującym szefem. Odwiedziłem mieszkanie...

Dziennikarz zabrał głos

Przełom w polskim mediach, a zarazem jeden wielki szok. Dziś cała  Polska żyje publikacją tygodnika "Wprost", który przeprowadził śledztwo w sprawie Kamila Durczoka, które rzuca mnóstwo oskarżeń na redaktora Faktów. Wszystko krąży wokół tematu pornografii, "białego proszku", a nawet zoofilii. Przypomnijmy: Co we Wprost z Kamilem Durczokiem na okładce? Biały proszek, zoofilia, pornografia...

Kilka tygodni temu "Wprost" ujawnił skandal ze znanym dziennikarzem, który miał molestować swoje podwładne. W tekście brakowało konkretnych nazwisk, ale większość osób plotkowała, że jest to właśnie Kamil Durczok. Dziś, dziennikarz po drugiej szokującej publikacji tygodnika, pojawił się w studiu Tok FM, aby wyjaśnić sprawę. Na początku przyznał, że nie ma nic wspólnego z mobbingiem i molestowaniem:

Nigdy nie byłem molestującym szefem. Czym innym jest molestujący, a czym innym wymagający szef. Ja jestem cholerykiem, czasem wybucham w pracy, co jest normalne, ale nigdy by mi do głowy nie przyszło, by powiązać takie relacje z molestowaniem. Z całą stanowczością, jasno i wyraźnie chciałem powiedzieć: nigdy nie molestowałem żadnej z pracownic, żadnej kobiety - przyznał


Zapytany o to, czy zrobił cokolwiek, co można uznać za molestowanie, przyznał:

Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Nie przypominam sobie takich sytuacji. Zaczynamy wchodzić w taki obszar dotyczący też życia prywatnego. Wiem doskonale, że jeśli ktoś bardzo będzie chciał taki zarzut postawić i coś znaleźć z życia prywatnego, co będzie świadczyć na rzecz tezy, że kogoś molestowałem, to to zrobi. - mówi


Czytając poprzedni tekst Wprost, myślał:

Nie możemy wejść w głowy ludzi, z którymi rozmawiamy i odczytać, co tam jest. Czytając ten tekst we “Wprost” pomyślałem sobie, że jednak jest tak, że jeśli to wyczerpuje określone znamiona z Kodeksu karnego czy cywilnego, to są instytucje, do których taki ktoś [molestowana kobieta] się może zgłosić.

Odniósł się również do dzisiejszej publikacji Wprost. Okazuje się, że dziennikarz  był w celach prywatnych w mieszkaniu, w którym znaleziono narkotyki i mnóstwo płyt z pornografią:

Żeby była jasność powiem jedno zdanie, chociaż uważam, że to moja absolutnie prywatna sprawa. Tak, w prywatnym czasie odwiedziłem mieszkanie, w którym przebywała jedna z moich znajomych. To, co tam robiłem, to moja prywatna sprawa, to nie było żadne złamanie prawa


Przyznaje jednak, że nie ma pojęcia, co tam w ogóle się znajdowało:

A skąd ja mam wiedzieć, co tam w ogóle było? Tam była awantura między tą osobą i właścicielami mieszkania, która dotyczyła zaległości czynszowych. Policja była w środku, a potem odjechała. Gdyby był jakikolwiek ślad białego proszku, to wyobrażasz sobie policjanta, który by wyszedł i to zostawił?


Na czas afery Kamil postanowił wziąć urlop. Na czas pracy komisji powołanej przez TVN nie chce pokazywać się publicznie:

Czy można postawić jakikolwiek zarzut, to się okaże za dwa tygodnie. Dzisiaj zaczęła prace komisja . Ja oczywiście poszedłem na dwutygodniowy urlop. Nie powinienem utrudniać pracy tym, którzy chcą to wyjaśnić - mówi


Co o tym sądzicie?

Zobacz: Głośna publikacja Wprost wywołała burzę. Mensah: Wiem o kogo chodzi



 

Piotr Kraśko o aferze z Durczokiem
ONS
Newsy
Kraśko podzieli los Durczoka? "To jest takie krycie się nawzajem. Każdego można w ten sposób dopaść"
Piotr zabrał głos w sprawie

Publikacja Wprost z Kamilem Durczokiem wywołała burzę w środowisku medialnym. Śledztwo tygodnika "Wprost" zostało jednak mocno podważone przez Gazetę Wyborczą, która znalazła mnóstwo nieścisłości z artykule tygodnika. Przypomnijmy: Gazeta Wyborcza podważa śledztwo Wprost w sprawie Durczoka. Wylicza mnóstwo nieścisłości Głos w sprawie zabrało już mnóstwo poważanych osób, do których dołączył teraz Piotr Kraśko. W rozmowie z TOK FM przyznał, że jako redaktor, nie może czuć się bezpiecznie, patrzeć na metody pracy niektórych redakcji . Zaznacza również, że środowisko dziennikarzy jest najbardziej agresywnym, jakie zna: Oczywiście, że tak może być. Wszystko może się wydarzyć. Mówienie o solidarności zawodowej może źle zabrzmieć, że to jest takie krycie się nawzajem. Tylko to nie o to chodzi. To się normalnie nie dzieje nawet w środowisku naukowym. topień agresji w środowisku dziennikarskim jest nieporównywalny z jakąkolwiek inną grupą zawodową. Bezwzględność, z jaką to się dokonuje. Każdego można w ten sposób dopaść - mówi Mocne słowa. Zobacz: Durczok trafił do szpitala po wizycie w radiu. Prokuratura zbadała już ślady "białego proszku" Kamil Durczok na salonach:

Policja zatrzymała broń Kamila Durczoka
Newsy
„Tak się kończą oszczerstwa”. Kamil Durczok wygrał przed sądem z „Wprost”. Ile pieniędzy dostanie? Chyba na tyle nie liczył…
„Tak się kończą oszczerstwa”. Kamil Durczok wygrał przed sądem z „Wprost”. Ile pieniędzy dostanie? Chyba na tyle nie liczył…

  Kamil Durczok wygrał przed sądem z tygodnikiem „Wprost”. Według prawomocnego wyroku dziennikarze i wydawca tygodnika muszą przeprosić znanego dziennikarza telewizyjnego. Dostanie też zadośćuczynienie finansowe. Jego kwota jest jednak sporo mniejsza od tej, jakiej się domagał. Tak się kończą oszczerstwa. Pierwszy etap trzyletniej gehenny zakończony - napisał m.in. Durczok na swoim Twitterze.   Prawomocnie wygrałem Latkowskim, Majewskim, Wasilewską, Dzierżanowskimi i Wprost! Tak się kończą oszczerstwa. Pierwszy etap trzyletniej gehenny zakończony. Dziękuje mec. Kosinskiej, mec. Piątkowskiej i mec. Jackowi Dubois! Bez Was by się nie udało. #sprawiedliwość — Kamil Durczok (@durczokk) 19 kwietnia 2018   Czego dotyczyła sprawa? Jak informuje portal branżowy Press.pl, chodzi o tekst z "Wprost" „Kamil Durczok. Fakty po faktach” z 16 lutego 2015 r. Tygodnik pisał m.in., że Durczok, który pracował wówczas jako szef "Faktów" stacji TVN „został przyłapany przez policję, jak ucieka z mieszkania, w którym znaleziono biały proszek”.   Ile Durczok dostanie odszkodowania? Kamil Durczok pozwał wydawcę i dziennikarzy żądając 7 milionów zadośćuczynienia. W 2016 roku sąd pierwszej instancji przyznał mu 500 tys., jednak od wyroku odwołał się „Wprost”. Czwartkowy wyrok jest jednak już prawomocny. Sąd Apelacyjny w Warszawie przyznał w nim Kamilowi Durczokowi sporo mniejsze zadośćuczynienie - bo 150 tys. zł. Dziennikarze mają też go przeprosić na łamach tygodnika.   Zobacz też:  Kamil Durczok pokazał nową partnerkę! Poznajcie 27-letnią Julię! Kim jest i jak się poznali?   Portal Press.pl cytuje ustne uzasadnienie sądu, który w czwartek wydał wyrok w sprawie: „Publikacja ewidentnie naruszyła dobra osobiste Kamila Durczoka”. To nie jedyny proces w sprawie artykułów o...

Żona Kamila Durczoka o aferze Wprost
ONS
Newsy
Żona Kamila Durczoka w końcu zabrała głos na temat głośnej afery. Wystosowała list otwarty
Stanowczo wypowiedziała się na temat tego co dzieje się wokół jej męża

W poniedziałek tygodnik "Wprost" opublikował kontrowersyjny materiał dotyczący życia prywatnego Kamila Durczoka . Tą publikacją żyje dzisiaj cała Polska, a tuż po zapoznaniu się z treścią artykułu dziennikarz był gościem radia TOK FM, gdzie odniósł się do stawianych mu zarzutów. Niestety jeszcze tego samego dnia trafił do szpitala. Przypomnijmy:  Durczok trafił do szpitala po wizycie w radiu. Prokuratura zbadała już ślady "białego proszku" Po stronie szefa "Faktów" opowiedziała się niemal cała branża uważając, że to co stało się w poniedziałek to zwykła nagonka ludzi, którzy szukali sensacji. Bardzo długo głosu nie zabierali bliscy Durczoka, ale w końcu miarka się przebrała i na swoim profilu na Facebooku list otwarty wystosowała żona dziennikarza, Marianna Dufek-Durczok. Kobieta podkreśla, że życie prywatne powinno pozostać prywatną kwestią i nikt nie powinien w nie ingerować. Podkreśla, że przez liczne publikacje na temat męża znalazł się on w ciężkim stanie w szpitalu: W związku z pytaniami skierowanymi przez redaktora Dzierżanowskiego do mojego męża, odpowiedź do Państwa kieruję ja, ponieważ jak zapewne Państwo wiecie, Kamil w poniedziałek znalazł się w poważnym stanie w szpitalu. Znalazł się tam w wyniku Waszych publikacji, skonstruowanych tak, że stanowią publiczny lincz na Kamilu i medialną egzekucję w odcinkach.  W dwa tygodnie publikując nieudokumentowane zarzuty oraz wchodząc z butami w prywatne życie zniszczyliście człowieka, naraziliście jego zdrowie oraz życie jego, moje i bliskiej nam osoby.  Jeśli zatem chcecie dochować rzetelności musicie poczekać na wyniki działań Komisji TVN. Nie obyło się tez bez mocnych słów skierowanych do dziennikarzy naruszających prywatność i szukających sensacji: Uważam, że to co robicie jest gorsze, niż to co zarzucacie. Pomyliliście rolę...

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner