Zarzucali Malice z "Love is Blind: Polska", że musi wszystko kontrolować. Tak się tłumaczy
Malika, uczestniczka programu "Love is Blind: Polska", opublikowała w mediach społecznościowych szczery wpis, w którym opowiedziała o swojej codzienności. Celebrytka poruszyła temat życia po przeprowadzce do Polski. Nawiązała do negatywnych komentarzy na temat kontroli.

Za nami pierwsza polska edycja formatu "Love is Blind". Po odcinkach ze ślubami i Reunion wiemy już, którym parom udało się stworzyć relacje. Pochodząca z Kazachstanu Malika była jedną z najbardziej komentowanych uczestniczek pierwszej polskiej edycji show. W eksperymencie związała się z Krzysztofem, jednak ich relacja od początku wzbudzała wiele emocji wśród widzów. Internauci zarzucali uczestniczce, że chce mieć wszystko pod kontrolą i bywa zbyt chłodna w okazywaniu uczuć. Z czasem okazało się jednak, że Krzysztof nie zachował się wobec niej fair, a ich historia zakończyła się głośnym skandalem związanym z Kingą. Po zakończeniu formatu Malika udziela się w mediach społecznościowych. Jak wyjaśniła w nowej publikacji, jej zachowanie mogło mieć głębsze podłoże związane z jej doświadczeniami.
Malika z "Love is Blind: Polska" o życiu po przeprowadzce. "Męczące"
Niedawno pisaliśmy o tym, że Malika z "Love is Blind: Polska" poruszyła wyznaniem nt. rodzinnego dramatu. Gwiazda miłosnego hitu Netflixa przyznała, że jej rodzice rozwiedli się, gdy była małą dziewczynką. W najnowszej publikacji na InstaStories uczestniczka formatu również wspomniała o swoim życiu prywatnym. W szczerym wpisie opowiedziała o wyzwaniach, z jakimi mierzy się jako imigrantka mieszkająca w Polsce. Wyjaśniła, że konieczność ciągłego pilnowania formalności, terminów i przepisów sprawiła, że stała się wyjątkowo skrupulatna.
Zamiast śniadania zaczęłam ten dzień od załatwiania spraw urzędowych: zbierania różnych dokumentów, zaświadczeń, potwierdzeń, że mieszkam w Polsce, że osiągam dochody, pisania pism i udowadniania, że wszystko robię zgodnie z prawem i obowiązującymi zasadami. Czasami bycie obcokrajowcem jest naprawdę bardzo męczące. I wiem, że dla większości z was może to być zupełnie niezrozumiały temat. Ale chciałabym po prostu powiedzieć, że życie imigranta nie zawsze jest łatwe. Często trzeba bardziej pilnować formalności, terminów, przepisów i zasad
Malika z "Love is Blind: Polska" odniosła się do komentarzy ws. kontroli. Zaskakujące słowa
W dalszej części wpisu Malika odniosła się do komentarzy internautów, którzy rozpisywali się na temat jej zachowania w programie. Zaznaczyła, że życiowe doświadczenie wpłynęło na jej chęć kontroli.
Dlatego czasami mogę wydawać się zbyt ''dziwna'', kiedy tak bardzo pilnuję różnych reguł (nawet tej słynnej segregacji), ale często wynika to właśnie z moich doświadczeń i świadomości, że nie mogę sobie pozwolić na błędy (a każdy błąd bardzo dużo ''kosztuje'', znam z autopsji)
Zobacz także:
- Spódnice typu "Frills" latem zaleją ulice. Malika z "Love is Blind: Polska" już lansuje ten trend
- Damian z "Love is Blind: Polska" przerwał milczenie ws. hitu Netflixa. Nie przebierał w słowach
