W sieci aż huczy, gdzie Lewandowski zagra po odejściu z FC Barcelony, tymczasem tak bawi się z żoną w Mediolanie
Sobotnie popołudnie, 20 czerwca, upłynęło Annie i Robertowi Lewandowskim pod znakiem czerwonego dywanu i wyszukanych kreacji w jednej z największych stolic mody, Mediolanie. To tu odbył się głośny pokaz Dolce&Gabbana. Popatrzcie tylko na te stylizacje sportowego małżeństwa. Anna Lewandowska postawiła na szykowaną, transparentną suknię.

Anna i Robert Lewandowscy od lat tworzą jedną z najpopularniejszych i najbardziej zgranych par w polskim show-biznesie. Piękni, ambitni, bogaci i wysportowani dla setek tysięcy swoich fanów stanowią inspirację zarówno pod kątem biznesowym, prowadzenia zdrowego trybu życia, a także modowym. Para, która na co dzień stawia na sportowe sety, uwielbia bowiem zabawę kolorami, formami i fakturami, łącząc eleganckie elementy garderoby w stylu "old money" z najgorętszymi trendami. Tak też było podczas sobotniego pokazu mody Dolce&Gabbana w Mediolanie. Popatrzcie tylko na te zdjęcia.
Anna i Robert Lewandowscy zadali szyku na pokazie Dolce&Gabbana w Mediolanie
Choć lato w pełni, u Anny i Roberta Lewandowskiego nie ma miejsca na słowo "nuda". Zamiast wylegiwać się na plaży, sportowe małżeństwo udało się do Mediolanu, gdzie w sobotnie popołudnie, 20 czerwca, odbył się długo wyczekiwany przez gwiazdy, trendsetterów i miłośników mody pokaz męskiej kolekcji Dolce&Gabbana.
Niedługo przed wydarzeniem w mediach społecznościowych Anny Lewandowskiej nie zabrakło relacji z przygotowań do wielkiego wyjścia. Najpierw zobaczyliśmy Annę Lewandowską bez makijażu, która radośnie pozuje z płatkami pod oczami, by później pokazać się z nienagannym makeupem, ułożonymi włosami i spektakularnej sukni.
Anna Lewandowska w spektakularnej kreacji Dolce&Gabbana za ponad 20 tys. złotych
Na instagramowych relacjach opublikowanych przez trenerkę widzimy najpierw, jak wraz z mężem pozuje na czerwonym dywanie. Z okazji pokazu prestiżowego domu mody Dolce&Gabbana, Anna Lewandowska postawiła na projekt właśnie tej marki. Długa, transparentna czarna suknia w drobne kwiaty w śliwkowo-różowej tonacji to wydatek bagatela 5 645 dolarów, czyli ponad 20 tysięcy złotych. Cały look dopełniła mała kopertówka i sandałki na obcasie.
Na śliwkowy kolor zdecydował się także Robert Lewandowski. Modne luźne spodnie w kolorze śliwkowym z zaszewkami zestawił z błękitną koszulą bez rękawów. Całość zwieńczyły klasyczne mokasyny.
Tak Anna i Robert Lewandowscy bawili się na pokazie mody w Mediolanie
Na pokazie Dolce&Gabbana w Mediolanie, tuż obok Anny i Roberta Lewandowskich nie zabrakło także innego "polskiego" akcentu. Wśród zaproszonych gości pojawił się pochodzący z Włoch Michele Morrone, którego polska publiczność poznała dzięki głośnej ekranizacji bestsellerowej serii Blanki Lipińskiej "365 dni", gdzie Morrone wcielał się w główną postać przystojnego, zaborczego i zabójczo bogatego Massimo.
Gdzie będzie grał Robert Lewandowski po odejściu z FC Barcelony?
Gdy w połowie maja br. Robert Lewandowski pożegnał się z FC Barceloną, oczy całego świata zwróciły się w jego kierunku. Głośno mówi się o tym, że piłkarz już niedługo może zasilić szeregi prestiżowego amerykańskiego klubu, Chicago Fire. Pojawiła się nawet konkretna data. Robert Lewandowski umowę z klubem z Chicago ma podpisać 22 czerwca.
Wszystko wskazuje na to, że Lewandowski nie miał żadnych zastrzeżeń. Od kilku godzin wśród ludzi związanych z Chicago Fire krąży wiadomość, że w poniedziałek, 22 czerwca, klub z Chicago ogłosi podpisanie kontraktu z Robertem Lewandowskim
Warto przypomnieć, że od już od kilku tygodni mówi się o tym, że Anna i Robert Lewandowscy mają zamieszkać w Chicago. Wcześniej spekulowano na temat przeprowadzki gwiazd do Włoch, Turcji, a nawet Arabii Saudyjskiej.
Zobacz także:
- Anna i Robert Lewandowscy za chwilę to ogłoszą. Wielki moment gwiazd
- Anna Lewandowska w mikroszortach z Zary. To będzie prawdziwy hit tego lata
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.





