Śmierć Hayden Panettiere od kilku dni porusza świat show-biznesu, a teraz do sprawy odniosła się policja. Służby z Greenville w Karolinie Południowej przekazały nowe ustalenia dotyczące okoliczności, w jakich 36-letnia aktorka została znaleziona nieprzytomna w apartamencie. Wstępne wnioski śledczych nie wskazują na to, by w grę wchodziło przestępstwo.

WIDEO

player placeholder

Hayden Panettiere zmarła w wieku 36 lat

Hayden Panettiere, znana z takich produkcji jak "Herosi", "Księżniczka na lodzie" czy "Mama na obcasach", zmarła w wieku 36 lat. Informację potwierdziła rodzina gwiazdy, a jej śmierć odbiła się szerokim echem w Hollywood. Amerykańskie media, w tym Reuters i "The New York Times", podały, że aktorka zmarła w Karolinie Południowej, a sprawą zajęły się lokalna policja oraz biuro koronera.

Do dramatycznego zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie w Greenville. Jak przekazał rzecznik miejscowej policji, około godziny 13.51 służby otrzymały zgłoszenie dotyczące kobiety, która nie reagowała. Pod numer alarmowy 911 zadzwoniła osoba z otoczenia aktorki. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy i ratowników medycznych, którzy podjęli próbę ratowania Hayden Panettiere. Niestety, jej życia nie udało się uratować, a zgon stwierdzono na miejscu.

Zobacz także:

Hayden Panettiere nie żyje. Policja przekazała nowe wieści w sprawie

Okoliczności tragedii wyjaśniają obecnie policjanci oraz pracownicy biura koronera hrabstwa Greenville. Śledczy zabierając głos ws. śmierci Hayden Panettiere podkreślili, że dotychczasowe ustalenia nie wskazują na przestępstwo ani udział osób trzecich.

Wstępne ustalenia śledczych nie wskazują na udział osób trzecich ani na to, by śmierć nastąpiła w podejrzanych okolicznościach. Zgłoszenia pod numer alarmowy 911 dokonała osoba z otoczenia pani Panettiere. Na obecnym etapie nie możemy przekazać żadnych dodatkowych informacji

- poinformował rzecznik policji.

Biuro koronera nie podało jeszcze oficjalnej przyczyny zgonu aktorki.

Tragiczna śmierć Hayden Panettiere. 36-letnia aktorka osierociła córkę

Według medialnych doniesień dzień przed śmiercią Hayden Panettiere miała przylecieć z Los Angeles do Karoliny Południowej razem z Brianem Hickersonem, z którym przez lata łączyła ją burzliwa relacja. Oficjalne wyniki dochodzenia nadal nie zostały opublikowane, a śledztwo pozostaje w toku.

Jak poinformowali bliscy zmarłej, Hayden Panettiere zmarła 16 sierpnia 2026 roku zaledwie kilka dni przed 37. urodzinami. Artystka znana z takich hitów, jak "Herosi", "Nashville", "Krzyk" czy "Dziewczyny z drużyny" pierwsze kroki w aktorstwie stawiała jako jako dziecko. W swojej biografii "This Is Me: A Reckoning" artystka wspomniała nie tylko o dzieciństwie i dorastaniu na planach filmowych, walce z depresją, ale też rozłące z ukochaną córką, Kayą. Hayden Panettiere po rozstaniu z Władimirem Kliczką została pozbawiona praw do opieki nad córką, tę w pełni przejął ojciec dziewczynki, światowej sławy bokser ukraińskiego pochodzenia. 

Niebycie z nią pod jednym dachem każdego dnia to najbardziej wstrząsające doświadczenie w moim życiu

- pisała w swojej biografii, przyznając, że nikt nie powinien wychowywać dziecka przez FaceTime.

Jak wyznała w jednym z wywiadów, córka nie nazywała ją nawet "mamą",  lecz "Britney", od jej kultowej roli Britney Allen w filmie "Bring It On: All or Nothing".

Zobacz także:

Hayden Panettiere nie żyje. Policja przekazała nowe wieści w sprawie
Image Press Agency/ABACA/Abaca/East News