Para książęca, która w sierpniu wróciła do Wielkiej Brytanii, wyraźnie ceni sobie prywatność, a jedno z ich ulubionych miejsc miało wprowadzić dodatkowe środki ostrożności. Jak podał 22 października 2026 r. serwis Page Six, pracownicy ekskluzywnego klubu Soho Farmhouse w Cotswolds zostali poproszeni o podpisanie umów o zachowaniu poufności dotyczących wizyt księcia Harry'ego i Meghan Markle.

WIDEO…

player placeholder

Meghan i Harry objęci specjalnymi umowami w Soho House

Według informatora Page Six "wszyscy pracownicy Soho House" musieli podpisać umowę o zachowaniu poufności (NDA) sporządzoną specjalnie z myślą o Sussexach, a kolejne źródło miało potwierdzić takie ustalenia w oddziale Soho Farmhouse. To dodatkowe zabezpieczenie nałożone na i tak restrykcyjne zasady klubu, które już wcześniej zabraniały członkom i gościom ujawniania tożsamości odwiedzających oraz robienia im zdjęć.

Wszyscy pracownicy Soho House musieli podpisać umowę o zachowaniu poufności (NDA) sporządzoną specjalnie z myślą o Harrym i Meghan - przekazał informator serwisu Page Six.

Co istotne, drugie źródło serwisu wyraźnie zaznaczyło, że "to nie Harry i Meghan zażądali podpisania dodatkowych umów o zachowaniu poufności". Szczegółowe warunki porozumień nie zostały ujawnione, a przedstawiciele Soho House oraz Sussexów nie odnieśli się publicznie do doniesień w chwili publikacji. Cała sprawa opiera się na relacjach nieujawnionych informatorów.

Zobacz także:

Sussexowie od lat są blisko związani z Soho House. W różnych oddziałach klubu spotykali się na potajemnych randkach, a jeden z dyrektorów sieci, Markus Anderson, pozostaje ich bliskim powiernikiem. To on na początku marca 2018 r. pomógł zorganizować dla Meghan kameralny wieczór panieński w stylu spa w Soho Farmhouse. Położony w Cotswolds oddział miał stać się dla pary "drugim domem". Według doniesień Meghan bywała tam na kawie z inną mamą, uczęszczała na zajęcia pilatesu na reformerach oraz korzystała ze strefy "Wellness Barn".

Harry wyjaśnił, dlaczego z rodziną wrócił do Wielkiej Brytanii

Dodatkowe środki ostrożności to tło szerszej zmiany w życiu pary. Harry i Meghan wraz z dziećmi, Archiem i Lilibet, wrócili do Wielkiej Brytanii w sierpniu 2026 r. na dłuższy pobyt, zatrzymując się w posiadłości należącej do miliardera i zarządzającego funduszem hedgingowym Iana Wace'a, zachowując jednocześnie dom w kalifornijskim Montecito.

W wywiadzie dla magazynu "GQ", nagranym we wrześniu i opublikowanym 20 października, książę przyznał, że decyzja nie była planowana od dawna, lecz zapadła w momencie, gdy "pewne gwiazdy ułożyły się" w odpowiedni sposób. Harry wskazał, że chodziło między innymi o nowe możliwości dla rodziny, zapisanie Archiego i Lilibet do brytyjskich szkół, bliskość przyjaciół i rodziny oraz pokazanie dzieciom miejsca, w którym sam dorastał.

Warto przypomnieć, że w tym samym wywiadzie Harry wymownie wypowiedział się o szans na pojednanie z rodziną. Książę zasugerował, że nie wszyscy są gotowi do wyciągnięcia dłoni na zgodę, co odebrano jako szpilkę wbitą bratu.

Książę dodał, że dzieci dobrze czują się w nowych szkołach, a powrót do Wielkiej Brytanii dał im "zupełnie inne doświadczenie". O samym powrocie mówił z ulgą, podkreślając, jak wiele znaczy dla niego możliwość bycia blisko bliskich, mimo wciąż napiętych relacji z częścią rodziny królewskiej. Para rozważała przeprowadzkę od kilku lat, ale ostateczną decyzję podjęła zaledwie kilka tygodni przed spakowaniem rzeczy w Montecito.

Zobacz także:

Meghan Markle i Harry pod specjalną ochroną. Personel ma milczeć
Rex Features/East News