W mediach od miesięcy huczy o Meghan Markle i księciu Harrym. Sussexowie kilka lat temu spakowali walizki i wyprowadzili się z Wielkiej Brytanii. Jednym z powodów tej decyzji były napięte relacje z rodziną królewską. Książę Harry i Meghan Markle rozwijali swoje projekty w USA i rzadko wracali do ojczyzny. Nic więc dziwnego, że tak wiele osób było zdziwionych faktem, że Sussexowie postanowili ponownie zamieszkać w Wielkiej Brytanii. Para ma za sobą pierwsze wspólne wyjście, o którym zrobiło się głośno w mediach. Wszystko przez pewien szczegół.
WIDEO…
Meghan Markle pojawiła się bez pierścionka zaręczynowego. Oto możliwy powód
15 października Meghan Markle i Harry po raz pierwszy od powrotu wystąpili publicznie. Para odwiedziła Community Recording Studio w dzielnicy St Ann's w Nottingham i została powitana przez tłumy. Uwagę przykuł fakt, że podczas wyjścia na palcu Meghan Makle zabrakło pierścionka zaręczynowego. W mediach społecznościowych od razu pojawiły się komentarze od zmartwionych fanów. Uspokoił ich królewski kamerdyner Grant Harrold, który wyjawił możliwy powód:
To nic nadzwyczajnego, że kobiety z rodziny królewskiej pokazują się bez ogromnych pierścionków zaręczynowych, a zarówno Kate, jak i Meghan przez lata regularnie zostawiały je w domu. Chociaż nie mamy pewności, dlaczego Meghan nie założyła pierścionka podczas wizyty w Nottingham, przypuszczam, że powodem jest pierścionek fitness (...) Postawienie na fitness tracker zamiast tradycyjnego pierścionka o ogromnym znaczeniu sentymentalnym to interesujący wybór, biorąc pod uwagę tak ważny moment - powiedział w rozmowie z "InStyle".
Meghan Markle i książę Harry witani przez tłum. Mieszkańcy mieli dostać instrukcje
Podczas wizyty w Nottingham Meghan i książę Harry zostali głośno powitani przez tłum. Jak się jednak okazuje, ponoć mieszkańcy otrzymali specjalne instrukcje dotyczące tego, jak mają się zachowywać podczas spotkania z Sussexami.
Przed przyjazdem Harry'ego i Meghan osoby związane z organizacją charytatywną, które nie były związane z Sussexami, podchodziły do tłumu i mówiły: "Pamiętajcie, by głośno wiwatować, gdy przyjadą. Możecie mówić: "Meghan, kocham cię". To było trochę dziwne - powiedziała korespondentka królewska serwisu "Hello!"
Zobacz także: